W USA nadal brak wyraźnego kierunku

(Marek Druś)
opublikowano: 14-03-2006, 16:56

Giełdy w USA zaczęły sesje od spadków, ale indeksy szybko odrobiły straty. Optymistyczne nastroje nie utrzymały się jednak długo i indeksy znów zbliżyły się do poziomów ostatnich zamknięć.

Giełdy w USA zaczęły sesje od spadków, ale indeksy szybko odrobiły straty. Optymistyczne nastroje nie utrzymały się jednak długo i indeksy znów zbliżyły się do poziomów ostatnich zamknięć.

Dane makro i wyniki spółek wywołały mieszane reakcje. Przed sesją podano gorsze od prognoz dane o deficycie obrotów bieżących i sprzedaży detalicznej. Reakcją rynku obligacji był największy od grudnia spadek rentowności papierów skarbowych, co jest odbiciem malejących obaw wzrostu stóp. Na rynkach akcji inicjatywę przejął popyt. Po ok. 90 minutach sesji nastroje jednak się pogorszyły.

Rozczarował Procter & Gamble, który obniżył prognozę wzrostu sprzedaży. Koncern specjalizujący się w produkcji dóbr powszechnego użytku jest najmocniej przecenionym blue chipem z indeksu Dow Jones. Po przeciwnej stronie rynku znalazł się Goldman Sachs. Kurs akcji banku inwestycyjnego poszedł wyraźnie w górę po tym, gdy jego wyniki kwartalne okazały się lepsze niż prognozowali analitycy. Popytem cieszą się akcje innych spółek branży, m.in. Lehman Brothers Holdings. Dzięki podwyższeniu przez Deutsche Bank i Bear Stearns rekomendacji drożeją akcje Anheuser-Busch, największego na świecie producenta piwa. Z tego samego powodu rosną notowania US Steel, którego oceniał Merrill Lynch. Inwestorzy kupują akcje Phelps Dodge. Rekomendację trzeciego na świecie producenta miedzi podwyższył Goldman Sachs.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane