W USA niewielkie wzrosty indeksów, mocno zdrożały GM i Ford

(Marek Druś)
opublikowano: 23-01-2006, 22:06

Inwestorzy nie otrząsnęli się jeszcze po największej przecenie od 2003 roku, do której doszło na giełdach w USA w piątek. Z wyjątkiem spółek branży motoryzacyjnej dominowały niewielkie zmiany kursów. Dow Jones, który stracił w piątek aż 213 pkt., w poniedziałek odrobił zaledwie 21 pkt. i wzrósł o 0,2 proc. S&P500 zyskał 0,18 proc., a Nasdaq zaledwie 0,03 proc.

Inwestorzy nie otrząsnęli się jeszcze po największej przecenie od 2003 roku, do której doszło na giełdach w USA w piątek. Z wyjątkiem spółek branży motoryzacyjnej dominowały niewielkie zmiany kursów. Dow Jones, który stracił w piątek aż 213 pkt., w poniedziałek odrobił zaledwie 21 pkt. i wzrósł o 0,2 proc. S&P500 zyskał 0,18 proc., a Nasdaq zaledwie 0,03 proc.

Wzrost średniej Dow Jones udał się głównie dzięki ponad 6 proc. zwyżce kursu General Motors. Popyt na jego akcje wywołały lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne Forda, który przedstawił też plan głębokiej restrukturyzacji. Inwestorzy to docenili i akcje spółki drożały niemal równie mocno, co jej największego rywala.

W branży finansowej nastroje psuła wiadomość o pogorszeniu wyników Bank of America. Dzięki realizacji prognoz umiarkowanie zdrożały jednak akcje American Express.

Siódmą sesję z rzędu staniały akcje Intela, który wciąż płaci za rozczarowanie jakie wywołały jego wyniki i prognozy. Mimo jego przeceny Philadelphia Semiconductor wyróżniał się zwyżką wśród indeksów branżowych, co było jednak zasługą dużych wzrostów kursów wchodzących w jego skład europejskich przedstawicieli branży, Infineona i STMicroelectronics.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane