W USA przecena obligacji przygniotła rynek akcji

Piotr Kuczyński
06-08-2003, 00:00

Po poniedziałkowej sesji w USA mógłbym założyć się, że we wtorek wsparcie będzie bezpieczne. I przegrałbym. Wsparcie pękło, a również na NASDAQ pojawiły się sygnały sprzedaży. Rozpoczęła się dłuższa korekta. Podaż od samego początku sesji panowała na rynku. Spory wpływ miała sprzedaż dużej partii kontraktów na S&P 500 w ramach programu sprzedaży, który jest realizowany od kilku dni (podobno przez Goldman Sachs). Jeśli poważny uczestnik gry giełdowej ciągle sprzedaje kontrakty to daje do myślenia innym graczom. Wydawało się, że znakomity odczyt indeksu aktywności sektora usług podniesie indeksy, ale wywołał tylko drgnięcie. ISM w usługach jest raczej miernikiem nastrojów niż prawdziwym indeksem opisującym stan sektora, ale inwestorzy amerykańscy nigdy nie byli tak dociekliwi i w innej sytuacji z chęcią wykorzystaliby tę daną do wywołania wzrostów indeksów. Jedynym wynikiem tego raportu było to, że obligacje zaczęły spadać, a rosnąca rentowność tym bardziej wystraszyła inwestorów na rynku akcji. Ciekawa jest jeszcze jedna reakcja. Firma Challenger, Gray & Christmas poinformowała, że zapowiedzi zwolnień w amerykańskich spółkach skoczyły w lipcu o 43 proc. Normalną reakcją na te dane byłoby osłabienie rynku akcji i wzmocnienie rynku obligacji, a wczoraj przecena dotknęła oba rynki. Obligacjom zaszkodził również bardzo nieudany przetarg trzyletnich obligacji. Pęknięty balon spekulacyjny na rynku obligacji zaczyna przygniatać rynek akcji.

Wczoraj indeksy w Eurolandzie rosły, dlatego że sytuacja na giełdach amerykańskich zmieniła się na pozytywną w poniedziałek wtedy, kiedy Europejczycy nie mogli już zareagować. Pomagało to, że rano doskonały raport kwartalny podał Credit Suisse. Poza tym indeksy aktywności sektora usług były lepsze od prognoz. Jednak nie można powiedzieć, że panowała euforia. Trwało wyczekiwanie na rozwój sytuacji tyle, że przyprawione nadzieją na wzrosty indeksów w USA. Nawet spadki indeksów w USA niewiele ochłodziły nastroje w Europie, bo inwestorzy obawiali się, że Amerykanie znowu wyprowadzą ich w pole. Teraz będą już bardziej ostrożni.

Dzisiaj danych z USA nie będzie. Na rynki europejskie nadal będą napływały wyniki spółek (np. Bayer czy Total Fina Elf) i to, przed otwarciem w USA, będzie wpływało na kierunek indeksów. Będą też istotne dane z Eurolandu, ale wszyscy wiemy, że nie mają takiego wpływu jak nawet mało istotne dane z USA. O 8.00 dowiemy się jakie w lipcu było bezrobocie w Niemczech. Prognozy mówią, że zatrudnienie pozostało bez zmian, a stopa bezrobocia wynosiła 10,6 proc. O 8.50 dowiemy się jakie wyniki dało badanie zaufania konsumentów francuskich w lipcu. Prognoza mówi o wzroście z minus 27 do minus 25 pkt. W końcu o 12.00 z Niemiec dotrze raport o czerwcowych zamówieniach przemysłowych (prognoza: + 0,8 proc. m/m i minus 2,6 proc. r/r). To wszystko jednak nie są dane, które mogłyby wywołać przełom.

Wczoraj na naszym rynku początek sesji nie odbiegał od tego, co widzieliśmy w poniedziałek. Nadal aktywność inwestorów była niewielka, a obrót nakręcały pakietowe wymiany. Wyniki KGHM czy Computerlandu nie miały praktycznie żadnego znaczenia. Potwierdza to tezę mówiącą o tym, że wyniki spółek są ogólnie znane i zdyskontowane. Przynajmniej, jeśli chodzi o duże spółki. Podejrzewam, że fundusze spisały sierpień na straty i poświęcą go na przemodelowanie portfeli i korektę indeksów. Po wczorajszej sesji coraz bardzie prawdopodobny jest scenariusz z utworzeniem trendu bocznego. Tezę o trendzie bocznym potwierdza również zachowanie dużych spółek. Widać, że jeśli na którąś z nich jest mały popyt na jednej sesji to na następnej już będzie duży. Typowe zachowanie rynku trendzie bocznym. Górnym ograniczeniem trendu na WIG-20 jest poziom 1400 pkt., ale na wyznaczenie dolnego ograniczenia trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Powinniśmy dzisiaj szukać tego poziomu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W USA przecena obligacji przygniotła rynek akcji