W USA spadki, ale nie tak duże jak w Europie

(Marek Druś)
22-05-2006, 22:09

Na amerykańskich rynkach akcji dominowała w poniedziałek podaż. Dzięki ożywieniu popytu w końcówce handlu indeksy odrobiły część strat, zamknęły się jednak „poniżej kreski”. Dow Jones spadł o 0,2 proc., S&P500 o 0,4 proc., a Nasdaq o 1,0 proc.

Na amerykańskich rynkach akcji dominowała w poniedziałek podaż. Dzięki ożywieniu popytu w końcówce handlu indeksy odrobiły część strat, zamknęły się jednak „poniżej kreski”. Dow Jones spadł o 0,2 proc., S&P500 o 0,4 proc., a Nasdaq o 1,0 proc.

Złe nastroje na rynkach akcji to wynik obawy wyhamowania wzrostu gospodarczego po spodziewanych kolejnych podwyżkach stóp procentowych. Spada także tolerancja ryzyka. Świadczy o tym wzrost popytu na obligacje.

Wśród blue chipów największy spadek zanotowała Alcoa, największy na świecie producent aluminium. Najmocniej drożały akcje Microsoftu, który zapowiedział, że pozew Symantec nie opóźni debiutu Windows Vista.

Wśród pozostałych spółek taniały akcje NYSE Group, który złożył ofertę przejęcia Euronext za 10,2 mld EUR. W dół poszedł kurs Nasdaq Stock Market, który informował, że ma już 25,1 proc. akcji London Stock Exchange.

Wbrew dominującym na rynku technologicznym nastrojom potoczyły się notowania Yahoo!, właściciela najczęściej odwiedzanego w USA portalu internetowego. W najnowszym Barron’s pojawiła się opinia, że kurs spółki może wzrosnąć nawet o 70 proc. dzięki ostatnim przeprowadzanym przez nią zmianom, m.in. zmianie wyglądu portalu.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / W USA spadki, ale nie tak duże jak w Europie