W USA turbulencje, ale u nas wsparcie się broni

Katarzyna Płaczek
opublikowano: 22-10-2007, 00:00

Byki znów wystawiły wszystkich na próbę. Początek minionego tygodnia wyglądał bardzo optymistycznie, ale jego koniec nie był już tak jednoznaczny.

Trudno się z tym pogodzić, bo jeszcze niedawno wydawało się, że tym razem byki się nie wycofają. Włożyły w swoją szarżę sporo wysiłku i wszystko przemawiało na ich korzyść — łącznie z analizą techniczną. „Wszystko” nie wystarczyło jednak, by ziścił się sen o przebiciu przez WIG20 bariery 4000 pkt. Przynajmniej na razie.

Nie można jednak poddawać się huśtawce nastrojów i chybotać jak chorągiewka na wietrze. Ale też nie warto się bezmyślnie upierać, bo analiza techniczna sygnalizuje wyraźne pogorszenie sytuacji. Odwrót od szczytu jest wszak niemal zawsze świadectwem słabości byków.

Z drugiej jednak strony nie one pozwoliły niedźwiedziom złamać wsparcie na poziomie 3780 pkt, a w pogotowiu mają jeszcze 100-sesyjną średnią kroczącą, przebiegającą na poziomie 3695 pkt.

Jest więc zdecydowanie za wcześnie, by z powodu jednej nieudanej szarży na szczyty przekreślić cały wcześniejszy wysiłek kupujących. Póki wspomniane bariery się bronią, można zakładać, że w najbliższym czasie to byki będą rozdawać karty.

Problem z pokonaniem przez nie poziomu 3900 pkt nie znalazł na razie odzwierciedlenia we wskaźnikach. Te bowiem zanotowały bezpieczny powrót do wsparć (np. RSI14) i poziomów równowagi (Ultimate Oscillator). Dlatego gra między podażą i popytem nie jest jeszcze do końca rozstrzygnięta.

Kierunek warszawskiemu parkietowi wskaże DIJA, z którym WIG20 jest ostatnio wyraźnie skorelowany. Amerykańskim indeksem gigantów chwieją jednak wyniki kwartalne spółek — głównie banków, które po trzecim kwartale liżą rany po kryzysie na rynku kredytów hipotecznych.

Wyniki są złe, nie takich oczekiwali analitycy. Na razie nie skończyło się na panicznej wyprzedaży i chwilowy odwrót od akcji w USA można określić mianem turbulencji.

Jednak każda następna zła informacja i wyniki poniżej prognozowanych będą przybliżały nas do niekontrolowanego spadku i utraty kontroli przez byczą stronę rynku.

Co dalej?

Kontrakty peŁne optymizmu

Mimo huśtawki nastrojów dużą pewność i optymizm wykazują kontrakty terminowe na WIG20. Nadal utrzymują wysoką dodatnią bazę (+47pkt). W dobrym nastroju pozostaje także nasz system transakcyjny, który zaleca trzymanie długich pozycji. I taka sytuacja pozostanie niezmieniona tak długo, jak długo WIG20 nie spadnie poniżej 3780 pkt. Wówczas pojawi się sygnał sprzedaży.

Katarzyna Płaczek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu