W usługach bankowych WAP zdecydowanie przegrywa z SMS-ami

Marcin Bołtryk
opublikowano: 05-12-2001, 00:00

Usługi bankowe świadczone za pośrednictwem telefonów komórkowych (WAP i SMS) cieszą się w Polsce rosnącym zainteresowaniem. Zdecydowanie więcej klientów korzysta jednak z SMS-ów. WAP ciągle odstrasza stosunkowo wysoką ceną i skomplikowaną obsługą. Poza tym aparaty z dostępem do przeglądarek nie są jeszcze powszechnie używane.

Działające w naszym kraju banki starają się udostępniać swoje usługi przez 24 godziny na dobę i przez 7 dni w tygodniu. Ważne jest jednoczesne obniżenie kosztów obsługi jednego klienta. Ma to szczególne znaczenie w kraju tak dużym jak Polska. Pokrycie siecią oddziałów całego kraju byłoby bardzo kosztowne. Przedstawiciele banków dostrzegli jednak, że w naszym kraju w ekspresowym tempie rośnie liczba użytkowników telefonów komórkowych. Dlatego pomysł wykorzystania ich do realizacji usług bankowych szybko znalazł poparcie.

Coraz więcej banków oferuje swoim klientom możliwość korzystania ze swoich usług właśnie za pośrednictwem komórek. Usługi te realizowane są za pośrednictwem protokołu WAP lub krótkich informacji tekstowych SMS. Usługi realizowane w oparciu o krótkie wiadomości tekstowe (SMS) umożliwiają dokonywanie jedynie prostych operacji, a mimo to cieszą się zdecydowanie większym zainteresowaniem niż dający więcej możliwości WAP.

— Korzystając z naszych usług za pośrednictwem SMS-ów można np. sprawdzić salda rachunku, historię operacji, kursy walut. W tzw. trybie Pull odpowiedź następuje po zadaniu przez klienta pytania. Dodatkowo ostatnio pojawiły się usługi typu Push, czyli przekazywanie informacji np. o oprocentowaniu lokat czy zdarzeniach związanych z podjęciem pewnych kroków przez instytucje finansowe, czyli swoisty serwis informacyjny — opowiada Maciej Kamiński z BZ WBK

Mimo że WAP daje teoretycznie większe możliwości, cieszy się zdecydowanie mniejszym powodzeniem.

— Wydaje się, że usługi dostępne za pośrednictwem protokołu WAP, mimo dużej funkcjonalności wciąż nie są w pełni wykorzystane. SMS-y wygrywają na tym polu z WAP-em m.in. ze względu na stosunkowo niską dostępność do aparatów umożliwiających korzystanie z przeglądarek. Poza tym sama infrastruktura przesyłania SMS-ów jest prostsza od podobnej infrastruktury WAP. Przy tym, co najważniejsze, ze względu na wysoki poziom skomplikowania usług związanych z protokołem WAP, SMS jawi się jako system zdecydowanie prostszy w obsłudze — uzupełnia Maciej Kamiński

Mimo że u niektórych operatorów cena za minutę połączenia z WAP-em wynosi już zaledwie 15 gr, koszty ciągle wpływają na stosunkowo niewielkie zainteresowanie tym kanałem dostępu do banku.

— Opłaty naliczane przez operatorów sieci komórkowych są większe w przypadku WAP niż SMS i dotyczy to wszystkich sieci GSM. Cena za SMS może wynosić w promocji nawet 1 gr. Poza tym w rękach klientów znajduje się znacznie więcej telefonów nie obsługujących przeglądarek WAP niż tych posiadających taką możliwość, a przed 2001 r. telefony obsługujące WAP były prawdziwą rzadkością — dodaje Jadwiga Zaręba z Banku Przemysłowo-Handlowego.

W obecnej sytuacji można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że rynek mobilnych usług bankowych zdominują SMS-y. Nastąpi to głównie za sprawą niskich cen za realizację połączenia i łatwości obsługi. Nie bez znaczenia pozostanie fakt, że z usług opartych na SMS-ach mogą z powodzeniem korzystać użytkownicy starszych modeli telefonów, a korzystanie z tej formy kontaktu z bankiem znajduje się w zasięgu możliwości finansowych praktycznie wszystkich klientów.

Zasady rozliczania się banków z operatorami telefonów komórkowych i klientami są różne.

— Opłata za komunikaty SMS wysyłane do banku jest naliczana i pobierana przez operatora według rodzaju taryfy, z której korzysta klient. Opłata za SMS-y wysyłane do klienta przez bank jest pobierana od banku. Klient jest obciążany tymi kosztami raz na miesiąc — tłumaczy Jadwiga Zaręba.

Maciej Kamiński zaznacza, że operatorzy sieci komórkowych mogą stworzyć specjalne przedziały taryfowe dla banków. Zależnie od ilości SMS-ów przydzielają coraz większe rabaty.

Usługi SMS i WAP są już bardzo popularne i traktowane przez klientów jako dodatkowy i wygodny w obsłudze kanał dostępu do usług bankowych. Jak twierdzi Maciej Kamiński, w BZ WBK odsetek klientów korzystających z telefonu komórkowego jako kanału dostępu do informacji bankowych rośnie szybciej niż osób korzystających z innych kanałów elektronicznych.

— Obecnie ten odsetek stanowi około 22 proc. wszystkich usług pakietu BZ WBK 24, podczas gdy jeszcze rok temu stanowił zaledwie 15 proc. — mówi Maciej Kamiński.

Podobnie przedstawia się sytuacja w Banku Przemysłowo-Handlowym.

— Wydaje mi się, że popularność tego rozwiązania będzie rosła wraz z obniżaniem cen połączeń szczególnie w przypadku WAP. W tej chwili największą popularnością usługi te cieszą się wśród aktywnych użytkowników kont — twierdzi Jadwiga Zaręba.

Chętnych na korzystanie z usług opartych na WAP-ie i SMS-ach przybywało stopniowo.

— Szczególny wzrost zainteresowania odnotowaliśmy w czasie kampanii promocyjnej realizowanej we współpracy z Plus GSM w maju 2001 r. Wzrosło ono również znacznie po wprowadzeniu konta, które w ramach jednej opłaty miesięcznej oferuje pakiet usług elektronicznych — twierdzi Jadwiga Zaręba.

O rosnącej popularności tego typu usług przemawia fakt, że banki, które jeszcze ich nie oferują, pracują nad ich wprowadzeniem. Intensywne przygotowania trwają m.in. w ING Banku Śląskim.

Jak podkreślają przedstawiciele banków, od bankowości elektronicznej nie ma odwrotu. Kwestią czasu jest, kiedy tego rodzaju usługi znajdą się w ofercie wszystkich banków detalicznych. Co za tym idzie wzrośnie popularność obsługi rachunku bankowego za pośrednictwem telefonów komórkowych. Można dyskutować nad tym, który z systemów (SMS, WAP czy UMTS lub GPRS) dzierżyć będzie prym, jednak z pewnością w przyszłości liczba osób obsługujących swoje konto przez komórkę jeszcze wzrośnie.

WAP przegrywa z SMS-em głównie przez wysokie koszty połączeń i brak upowszechnienia się tej usługi. Poza tym na ogół użytkownicy mobilnych usług bankowych nie chcą tą drogą prowadzić żadnych działań o charakterze aktywnym. Oczekują przede wszystkim usług pasywnych, takich jak np. informowanie o stanie konta czy zaksięgowaniu przelewu. Do tego rodzaju operacji wystarczają możliwości, jakie dają krótkie wiadomości tekstowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu