W Veno po staremu

KAJ
opublikowano: 08-09-2010, 00:00

Miało być gorące walne, był zimny prysznic. Walne spółki stało pod znakiem pata ale drobni nie odpuszczą.

Miało być gorące walne, był zimny prysznic. Walne spółki stało pod znakiem pata ale drobni nie odpuszczą.

Wczorajsze walne Veno zapowiadało się jako początek rewolucji w spółce. Blumerang Pre-IPO, jeden z kluczowych akcjonariuszy spółki, zapowiadał zmiany w radzie nadzorczej i podział Veno na dwa podmioty — finansowy i produkujący samochód. Jednak podziałowi niechętni byli drobni akcjonariusze skupieni wokół Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII). Efekt? W spółce nie zmieniło się nic.

— Blumerang przysłał pełnomocnika, a ten nie poparł naszych kandydatów do rady nadzorczej, ale i nie wystawił swojego. Nie rozumiem takiego stanowiska — zaznacza Paweł Wielgus, dyrektor ds. prawnych w SII.

Dlaczego?

— Zdecydowaliśmy się nie zajmować miejsca w radzie nadzorczej, bo mieliśmy informacje, że większość akcjonariuszy nie akceptuje naszego planu podziału. A więc teraz musimy na nowo zastanowić się nad naszym miejscem w tej spółce. Nie wykluczamy wariantu wyjścia z inwestycji — mówi w rozmowie z "PB", Tomasz Tyliński, wiceprezes Blumeranga.

Tymczasem SII zebrało kolejne deklaracje drobnych akcjonariuszy dające w sumie ponad 20 proc. udziału w kapitale zakładowym Veno. Stowarzyszenie będzie chciało ponowić próbę wprowadzenia przedstawiciela do nadzoru spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu