Słowacy chcą sięgnąć chmur

  • Marta Sieliwierstow
14-03-2016, 22:00

W najbliższych miesiącach ruszy budowa ponad 300-metrowego biurowca przy ul. Chmielnej 73 w Warszawie

Najwyższym budynkiem w Europie jest londyński Shard (309 m). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem słowackiego dewelopera HB Reavis, to za 3-4 lata do grona najwyższych dołączy warszawski biurowiec , stając się jednocześnie najwyższym budynkiem w Europie Centralnej. Stanie na działce przy skrzyżowaniu Al. Jana Pawła II i ul. Chmielnej, naprzeciwko dworca Warszawa Centralna.

W CENTRUM ZAINTERESOWANIA:
Zobacz więcej

W CENTRUM ZAINTERESOWANIA:

Projekt przy Chmielnej jest już znany na rynku i pojawiają się pierwsze bardzo wstępne pytania od klientów. Mamy jednak świadomość, że jest to ponad 100 tys. mkw. i przed nami dużo pracy — mówi Stanislav Frnka, prezes HB Reavis. Marek Wiśniewski

W blokach startowych

Inwestycja przy Chmielnej będzie się składała z trzech budynków. W bezpośrednim sąsiedztwie wysokiej wieży znajdą się dwie niższe części. — W drugim kwartale oddamy do użytku ostatni etap Gdański Business Center. W trzecim w ręce najemców trafi pierwszy z dwóch biurowców w ramach realizowanej wspólnie z PKP inwestycji West Station, a w przyszłym roku zakończymy prace nad drugim budynkiem. To dla nas najlepszy moment na rozpoczęcie kolejnej inwestycji. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie dostaniemy pozwolenie na budowę przy Chmielnej i rozpoczniemy ją jeszcze w tym roku.

Obecnie na działce trwają prace przygotowawcze. Decyzja o warunkach zabudowy pozwala nam wybudować budynek o wysokości 230 m, a wraz z iglicą 310 m. To wysokość graniczna — ostatecznej wysokości budynku nie możemy jeszcze potwierdzić, ponieważ prace nad projektem wciąż trwają — mówi Stanislav Frnka, prezes HB Reavis Poland.

W budynku będzie ponad 100 tys. mkw. biur klasy A i powierzchnie handlowo- -usługowe. Będzie to największy biurowiec w centrum miasta, porównywalny do powstającego Warsaw Spire.

— Stołeczny rynek biurowy nie jest łatwy dla inwestorów. Poziom pustostanów wynosi ok. 12 proc. i w najbliższych miesiącach będzie rósł. Oddanie HB Reavis zaplanowane jest jednak dopiero za kilka lat. Dla powodzenia tej inwestycji kluczowe znaczenie będą miały standard budynku i podejście do komercjalizacji. Jeśli spółka przygotuje dobrą strategię wynajmu, to nie powinna mieć większych problemów ze znalezieniem najemców. Niepodważalnym atutem jest lokalizacja budynku, która broni się sama — ocenia Paweł Skałba, partner, dyrektor działu powierzchni biurowych w Colliers International.

Choć spółka oficjalnie tego nie potwierdza, tajemnicą poliszynela jest, że za projekt części wieżowej odpowiada brytyjska pracownia Foster+Partners. Niższe części zaprojektowała polska pracownia Hermanowicz Rewski Architekci. — Jeśli wszystkie prace będą przebiegały zgodnie z planem, całą inwestycję chcielibyśmy oddać do użytku w ciągu 3-4 lat od rozpoczęcia prac — dodaje Stanislav Frnka.

Nie tylko biura

Ambitnych planów dewelopera nie studzi nawet grożące rynkowi biurowemu spowolnienie.

— Faktycznie początek roku jest słabszy, jeśli chodzi o tempo wynajmu. Liczymy się z tym, że czynsze chwilowo spadną ze względu na ogromną podaż. Na podstawie doświadczeń z Gdański Business Center mogę powiedzieć, że bardzo dobrze wynajmują się budynki poza centrum i zagłębiem biurowym na Mokotowie. W ostatnim miejscu z powodów komunikacyjnych bywa trudniej, ale jest wiele firm, które nawet zmieniając biuro, nie chcą się stamtąd wyprowadzać. W 2016 r. chcemy powtórzyć ubiegłoroczny wynik i wynająć ok. 70 tys. mkw. — mówi Stanislav Frnka.

W ubiegłym roku spółka kupiła działkę przy ulicy Burakowskiej 14, naprzeciwko centrum handlowego Arkadia i w niewielkiej odległości od Gdański Business Center. Choć przedstawiciele HB Reavis oficjalnie tego nie potwierdzają, powstanie tam kolejny biurowiec.

— W Polsce jesteśmy obecni na rynku biurowym. Bardzo chcielibyśmy rozpocząć również budowę obiektów handlowych, ale polski rynek jest mocno nasycony i przez to trudny. Patrzymy na różne miejsca, także inne duże miasta poza Warszawą, ale na razie nie udało nam się znaleźć nic, co odpowiadałoby strategii grupy. W innych krajach, w których działamy, ten rynek jest znacznie łatwiejszy — przyznaje Stanislav Frnka. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu