Czytasz dzięki

W Wenezueli zdrożała benzyna

opublikowano: 01-06-2020, 08:33

Od czerwca benzyna jest droższa w Wenezueli. Prezydent Nicolas Maduro zdecydował się skończyć z wieloletnią polityką jej subsydiowania, dzięki której mieszkańcy kraju mogli tankować prawie za darmo.

Benzyna od czerwca kosztuje 5 tys. boliwarów (ok. 10 groszy) za litr. Będzie można jej kupić tylko 120 litrów miesięcznie na każdy pojazd.

Nicolas Maduro
Zobacz więcej

Nicolas Maduro fot. Bloomberg

- To jest wojna, moi drodzy rodacy, którzy mnie słuchacie, brutalna wojna – powiedział Maduro w wystąpieniu telewizyjnym, w którym ogłosił podwyżkę cen paliw. – USA prześladują każdą firmę, która przywozi choć kroplę benzyny do Wenezueli – dodał.

Olej napędowy, najważniejszy dla przemysłu i energetyki, nadal będzie w 100 proc. subsydiowany, poinformował minister ds. ropy Tareck El Aissami.

Podwyżki nastąpiły po tym jak pięć irańskich tankowców przypłynęło do Wenezueli z ok. 1,5 mln baryłek benzyny.

Wenezuela, która ma jedne z największych złóż ropy na świecie, z powodu kryzysu socjalistycznej gospodarki i amerykańskich sankcji cierpi w ostatnim czasie na brak benzyny. W ostatnich dwóch miesiącach był ona już tak duży, że w niektórych regionach kraju w kolejce po paliwo trzeba było spędzić godziny, a nawet dni. Osoby, które stać na kupno benzyny na czarnym rynku, musiały liczyć się z koniecznością zapłacenia za litr równowartości 4 USD.

- Wenezuela musi wprowadzić międzynarodowe ceny benzyny raczej wcześniej niż później, aby zapobiec jej kradzieżom przez Kolumbię czy Karaiby – powiedział Maduro podkreślając, że nie będzie to robione nagle, ale „strategicznie i planowo”.

Wenezuela przyznała licencje prywatnym firmom na import benzyny dla 200 stacji, w których jest ona oferowana po wyższej cenie, równowartości ok. 0,50 USD za litr. Nie będzie na nich racjonowania i klienci będą mogli płacić w obcych walutach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane