W związku z postrzeleniem Piotra B. prokuratura przesłuchała Z. Solorza

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-12-2005, 13:06

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przesłuchała biznesmena, prezesa Telewizji Polsat Zygmunta Solorza - poinformował w środę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Mirosław Adamski. Przesłuchanie miało związek z postrzeleniem byłego szefa rady nadzorczej upadłego Banku Staropolskiego Piotra B.

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przesłuchała biznesmena, prezesa Telewizji Polsat Zygmunta Solorza - poinformował w środę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Mirosław Adamski. Przesłuchanie miało związek z postrzeleniem byłego szefa rady nadzorczej upadłego Banku Staropolskiego Piotra B.

Prokurator Adamski powiedział PAP , że przesłuchanie trwało około godziny. Więcej szczegółów, ani powodów wezwania Solorza na przesłuchanie Adamski nie chciał ujawnić.

W przeszłości Piotr B. robił interesy z Zygmuntem Solorzem i powiązanymi z nim firmami.

Śledztwo w sprawie postrzelenia Piotra B. prokuratura wszczęła z urzędu. Ze źródeł zbliżonych do poznańskiej prokuratury PAP dowiedziała się, że przesłuchanie Zygmunta Solorza ma związek z tym, że w czasie przesłuchania Piotr B. miał powiedzieć, że przypuszcza, że za jego postrzeleniem może stać ktoś z otoczenia właściciela Polsatu.

Do postrzelenia Piotra B. w nogę doszło pod koniec października, na poznańskim osiedlu Sołacz, na terenie należącej do niego posesji. Według policji, nieznany sprawca oddał do niego kilka strzałów, ranny Piotr B. został odwieziony do szpitala.

8 grudnia br. Piotr B. został aresztowany pod zarzutem o wystawienie podrobionych weksli. Grozi mu kara do 25 lat więzienia. Sfałszowane, zdaniem prokuratury, weksle mają mieć związek z interesami, jakie B. robił w przeszłości z Solorzem.

Piotr B. jest też głównym oskarżonym o doprowadzenie do upadku Banku Staropolskiego. Na początku października rozpoczął się w Poznaniu jego proces. Według prokuratury, Piotr B. i dziewięć innych osób z kierownictwa banku przekroczyło w latach 1993-1999 swoje uprawnienia. Oskarżeni mieli narazić bank na szkodę w wysokości 560 mln zł. W sprawie pokrzywdzonych jest ok. 40 tys. osób, które złożyły w tym banku swoje oszczędności.

Według prokuratury, Piotr B. jako przewodniczący rady nadzorczej miał wydawać polecenia, w wyniku, których pozostali oskarżeni m.in. doprowadzili do przelania na konta jednego z ukraińskich banków ponad 600 mln zł - większość tych pieniędzy pochodziła z przyjętych za pośrednictwem współpracującego z Bankiem Staropolskim, powiązanego kapitałowo z Zygmuntem Solorzem - Invest Banku lokat na zakup samochodów.

Pieniądze miały zostać wykorzystane na dokapitalizowanie kilkunastu firm; większość z nich już nie istnieje lub jest w stanie upadłości.

Sąd Okręgowy w Poznaniu ogłosił upadłość Banku Staropolskiego 11 lutego 2000 r., niespełna miesiąc po zawieszeniu jego działalności przez Komisję Nadzoru Bankowego.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił do tej pory poszkodowanym klientom ponad 484 mln zł. Wszystkim oskarżonym grozi kara do dziesięciu lat więzienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane