Wakacje na dachu Europy

Agata Hernik
opublikowano: 17-04-2009, 00:00

Wysokie szczyty, krystaliczne powietrze, nieskażona przyroda. Sam na sam z górami i swoimi myślami. To alpejski przepis na relaks idealny.

W austriackich Alpach sezon turystyczny trwa przez cały rok

Wysokie szczyty, krystaliczne powietrze, nieskażona przyroda. Sam na sam z górami i swoimi myślami. To alpejski przepis na relaks idealny.

Załadować narty, spakować kurtkę i rękawiczki — i już można ruszać w austriackie Alpy! Ale przecież za oknem słońce, kwitną żonkile... To nic. Wiosną w Alpach nadal jest śnieg. A ci, którzy śniegu nie lubią, też znajdą sobie zajęcie. Bo Alpy wiosną i latem to raj dla aktywnych.

Wiosna na stoku

Maj jest na austiackich lodow-cach pretekstem do hucznego pożegnania sezonu. Przykładem może być Wielka Polska Majówka na lodowcu Hintertux. Przez kilka dni na przełomie kwietnia i maja można poszaleć na najnowszych modelach nart i snowboardów, dostarczonych przez producentów, udoskonalić umiejętności pod okiem polskojęzycznych instruktorów i wziąć udział w licznych imprezach towarzyszących, jak zawody narciarskie, mecz piłkarski czy wieczorki karaoke.

Jak Lance Armstrong

Przez Tyrol wiodą dwa etapy Giro d’Italia, drugiego największego wyścigu kolarskiego świata. Trasa biegnie przez Mayrhofen i Innsbruck. Amatorzy mogą spróbować sił na tych samych drogach. Na najsilniejszych i najwytrwalszych czekają trasy o różnym stopniu trudności. Na przykład "Bike Trail Tirol", wiodąca przez serce Alp. Główna trasa objazdowa ma 800 km. Etapy można zestawić, zależnie od tego, ile dni chce się jeździć. Ale nie ma sensu porywać się na trudne górskie trasy bez przygotowania. Rekreacyjnych szlaków rowerowych też w Tyrolu nie brak.

Ofertę dla rowerzystów ma też Voralberg — najdalej na zachód wysunięty region austriacki. W dolinie Montafonu jest 860 km szlaków rowerowych. Oznaczenia trudności skopiowano z tras narciarskich. Niebieski to drogi najłatwiejsze, czerwone pochłaniają więcej sił i umiejętności, a czarne to ciężka górska przeprawa. Warto sprawdzić wcześniej w przewodniku planowaną trasę.

Pieszo przez szczyty

Trekking po najwyższych górach Europy to nie lada gratka dla piechurów. Trasa "Tauerntreck" przez najpiękniejsze zakątki Tyrolu w sercu Parku Narodowego Wysokich Taurów ma aż 40 km długości. Pokonuje się ją z przewodnikiem w trzy dni. Dla ułatwienia nie trzeba dźwigać plecaka — bagaże poniosą konie.

Większym wyzwaniem jest szlak Adlerweg. 280 km trasy podzielono na 31 etapów. Przy odrobinie szczęścia poza kapliczkami, malowniczymi wioskami i pięknymi krajobrazami można zobaczyć też kozice, a nawet świstaka.

Z dziećmi najlepiej wybrać się w góry w lipcu lub sierpniu. Wtedy z reguły są otwarte wszystkie schroniska. Wyprawy z jednej bazy do drugiej nie będą ponad siły małego człowieka. A przewodnicy zaplanowali dla dzieci wiele atrakcji, na przykład "jeża wspinaczkowego", na którym można wypróbować swoje umiejętności.

Vorarlberg kusi szlakami pieszymi o łącznej długości ponad pół tysiąca kilometrów. Prowadzą na szczyty łańcuchów Rätikonu, Silvretty i Verwallu. Nie brak tam też skałek do wspinaczki. Jadąc w tamten rejon można zaopatrzyć się w kartę Monatafon-Silvretta-Card. Tygodniowa karta dla dorosłego to wprawdzie wydatek aż 46 euro, ale zapewnia nieograniczony dostęp do licznych atrakcji, jak przejazdy kolejkami linowymi i wyciągami, wstęp na publiczne baseny, zwiedzanie muzeów i przejazdy komunikacją publiczną. Karta uprawnia też do licznych zniżek, więc ci, którzy planują aktywny wypoczynek, nie powinni żałować wydatku.

Przy dźwiękach muzyki

Zmęczeni naturą mogą się nacieszyć kulturą. Nie trzeba nawet opuszczać gór. W regionie Saalfelden Leogang można wybrać którąś z sieci ponad 400 km pieszych tras albo doświadczyć niezwykłych przeżyć muzycznych, idąc na któryś z tamtejszych festiwali. Na przykład "Śladami dźwięków na Astiz", czyli koncerty na szczycie góry. Muzyka rozbrzmiewa dokoła, wzmocniona pięknem krajobrazu. A u schyłku wakacji, między 27 a 30 sierpnia, odbędzie się trzydziesta edycja Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego Saalfelden. Koncertów światowej sławy muzyków będzie można wysłuchać nie tylko w centrum Kongreshaus, ale będą też transmitowane w okolicznych górskich schroniskach i na telebimach w centrum Saalfelden.

okiem eksperta

Franca Kobenter

prezes austria.info

Zapraszam w nasze góry

Uwielbiam się wspinać — zarówno w życiu, jak i w górach. Miłośnikom Alp całym sercem polecam najwyższy szczyt Austrii — Großglockner (3798 m), położony na granicy Karyntii, skąd pochodzę, i Tyrolu Wschodniego. Wędrówka na szczyt to niesamowite przeżycie. Szczególnie, że góry uchowały się przed masowym napływem turystów i ingerencją ludzi w krajobraz. Dla mnie to jedno z najbardziej romantycznych i zachwycających miejsc w Austrii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu