Wałcz inwestuje w drogi w partnerstwie

  • Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 13-09-2015, 22:00
Obserwuj w MójPB:

Wybudować ulice, zdobyć doświadczenie w PPP i uniknąć wzrostu zadłużenia — takie cele przyświecają samorządowcom.

— Gdybyśmy dysponowali wolnymi pieniędzmi, zapewne nie sięgalibyśmy po partnerstwo publiczno-prywatne (PPP) — nie ukrywa Waldemar Lechnik, zastępca burmistrza Wałcza. Samorząd liczącego 25 tys. mieszkańców zachodniopomorskiego miasta zdecydował się na przebudowę i budowę dwóch dróg lokalnych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Waldemar Lechnik tłumaczy, że budżet miasta jest bardzo obciążony.

WŁAŚCIWY PODZIAŁ:
WŁAŚCIWY PODZIAŁ:
Wartość płatności za inwestycje w PPP wliczamy do wydatków majątkowych, a finansowania i zarządzania — w bieżące — mówi Waldemar Lechnik, zastępca burmistrza Wałcza.
ARC

— Do spłaty mamy 30 mln zł długów zaciągniętych na inwestycje — mówi samorządowiec. W tegorocznym budżecie Wałcza wydatki inwestycyjne są dość skromne i wyniosą 5 mln zł, czyli 7 proc. całości wydatków.

— Zastosowanie formuły PPP pozwoli nam uniknąć znaczącego wzrostu zadłużenia i rozłożyć płatności na dłuższy czas — mówi Waldemar Lechnik. Oprócz prac projektowych i wykonawczych (budowa drogi na os. Piastowskim, przebudowa i rozbudowa ul. Sienkiewicza, budowa ul. Brackiej) do zadań partnera prywatnego będzie należało także znalezienie finansowania. Samorządowcy oceniają koszt drogowego przedsięwzięcia na 5 mln zł. „Współpraca planowana jest w modelu tzw. opłaty za dostępność. Oznacza to, iż wynagrodzenie partnera prywatnego stanowić będą stałe płatności od podmiotu publicznego za realizację przedmiotu przedsięwzięcia. Wynagrodzenie podzielone będzie na dwa strumienie płatności: za część inwestycyjną oraz bieżącą” — informuje Instytut Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. To ostatnie jest ważne z punktu widzenia finansów samorządowych. Gdyby całość płatności była księgowana jako wydatek bieżący, ograniczałoby to możliwości zaciągania zobowiązań w przyszłości.

— To dla nas pilotaż. Chcemy nauczyć się PPP — informuje Waldemar Lechnik. Taką lekcję mogli pobrać także przedsiębiorcy — potencjalni partnerzy Wałcza. Na początku września samorządowcy i menedżerowie spotkali się na warsztatach organizowanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), a poświęconych temu postępowaniu.

— Problemem jest brak doświadczenia po obu stronach — nie ukrywa Waldemar Lechnik. Samorządowcy z Wałcza są jednak optymistami.

— Chcemy w PPP realizować inwestycje drogowe i być może mieszkaniowe. Nie wykluczam, że ta formuła może znaleźć zastosowanie przy remoncie dworca, który zapewne przejmiemy od PKP — zapowiada Waldemar Lechnik. Władze Wałcza zaliczają się do pionierów przedsięwzięć drogowych w PPP — w Polsce można byłoby je pewnie policzyć na palcach dwóch rąk. Niedawno pisaliśmy o wielkopolskiej gminie Krobia, która rok temu oddała mieszkańcom do użytku dwa fragmenty dróg. Burmistrz Sebastian Czwojda nie ukrywał, że ma ochotę zrealizować kolejne inwestycje w PPP, sięgając po hybrydowe rozwiązania finansowania.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane