Wall Street broni się przed korektą

WST
28-07-2009, 22:06

Wtorkowe notowania na Wall Street zdominowała strona podażowa. Jej przewaga nie była na szczęście zbyt wielka, w  efekcie czego skala deprecjacji indeksów, tam gdzie miała faktycznie miejsce, nie była zbyt bolesna. Rynek bronił się przed korektą. Szczególnie rzucało się to w oczy na finiszu sesji. Ta sztuka udała się ostatecznie parkietowi technologicznemu. NYSE odnotowała kosmetyczną przecenę.

W centrum uwagi znalazły się dane makro i raporty kwartalne spółek. W pierwszym przypadku miały mieszany charakter. Neutralnie przyjęta została informacja o 17,1 proc. spadku indeksu Case-Shiller cen domów w 20 obszarach metropolitarnych.  W porównaniu z kwietniem wzrósł on o 0,5 proc. i zaliczył pierwsza od prawie trzech lat dodatnią miesięczną dynamikę.

Wiele niepokoju wniosła za to publikacja wskaźnika zaufania amerykańskich konsumentów. Zamiast oczekiwanego wzrostu w lipcu do 50 pkt spadł on do 46,6 pkt z 49,3 pkt w czerwcu.

Humory psuła przecena na rynku ropy uderzająca w wyceny spółek energetycznych, którym zaszkodziła również pesymistyczna prognoza szefa British Petroleum.

Tym razem nienajlepsze informacje dotarły też ze strony wyników kwartalnych. Mocno taniały papiery Office Depot. Detalista sprzętu biurowego „pochwalił się” stratą kwartalną bez uwzględnienia części czynników na poziomie 22 centów. Prognozy analityków zakładały niemal o połowę niższy ujemny wynik.

Gracze poczuli się również rozczarowani dokonaniami Coach, producenta ekskluzywnych toreb skórzanych. Notując spadek przychodów spółka nie zdołała sprostać szacunkom analityków.

Doniesienia o drastycznym wzroście rezerw na pokrycie strat ze złych kredytów Deutsche Banku kazała inwestorom z dużą ostrożnością podchodzić do walorów instytucji finansowych. Na czerwono świecił się m.in. kurs Bank of America. Według dziennika Wall Street Journal, instytucja zamierza zamknąć około 10 proc.  ze swoich 6100 oddziałów i przenieść wielu pracowników do oddziałów bankowości internetowej i mobilnej.

Powody do zadowolenia mieli udziałowcy Amgen. Największa spółka biotechnologiczna dzięki redukcji kosztów i zwiększeniu przychodów wypracowała zysk wyższy od oczekiwanego przez specjalistów. Dodatkowo podwyższona została prognoza całorocznego zysku.

O ponad 14 proc. rósł kurs Textron. Producent samolotów Cessna i helikopterów Bell był najmocniejszą składową indeksu S&P500. To zasługa wygenerowanego w II kwartale zysku wobec spodziewanej przez analityków straty.

Emocje podgrzewały też doniesienia o przejęciach. Takie „newsy” miały dla handlujących Sprint Nextel oraz IBM. Pierwsza z wymienionych firm, trzeci pod względem wielkości dostawca rozwiązań bezprzewodowych chce kupić Virgin Mobile za 483 mln USD. Natomiast Big Blue planuje dokonać przejęcia SPSS, producenta oprogramowania analitycznego, za około 1,2 mld USD.

Na finiszu DJ stracił 0,13 proc., S&P500 opadł o 0,26 proc. zaś Nasdaq zyskał 0,39 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Wall Street broni się przed korektą