Wall Street zmieszana

PAL
opublikowano: 18-11-2009, 22:22

Notowania na parkietach USA w środku tygodnia przebiegały pod kreską. Częściowo mogły się do tego przyczynić nie najlepsze informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości podane przed sesją. Na  indeksach zaciążyły też gorsze od prognoz wyniki spółek.

Po informacji o ubiegłotygodniowym 0,26-proc. spadku zapasów ropy (o 0,887 mln baryłek, przy prognozach spadku o 0,3 mln) wzrosły ceny surowca. Za baryłkę crude w zapisach na grudzień płacono na New York Mercantile Exchange po 79,58 USD. Największy obrót odnotowano w środę na akcjach Citigrup oraz Banku of America. Posiadacze akcji drugiej z wymienionych spółek mieli dobrą sesję – kurs wzrósł o ponad 2,5 proc. Fundusz Johna Paulsona, Paulson & Co, stwierdził w kwartalnej nocie dla klientów, że do grudnia 2011 r. cena akcji banku wzrośnie do 29,81 USD. To znacznie więcej od środowej wyceny papierów na poziomie 16,8 USD. Nie dziwi zatem wzmożony popyt na akcje.

Odwrotna sytuacja dotyczyła papierów Salesforce.com. Spółka wchodząca w skład indeksu technologicznego zapowiedziała, że wykaże na koniec IV kwartału od 14 do 15 centów zysku na akcję. Analitycy ankietowani przez Bloomberga spodziewali się średnio przynajmniej 15 centów, tak więc inwestorzy postanowili nie przywiązywać się zbytnio do akcji spółki, czego efektem był ponad 3,3-proc. spadek kursu. Znacznie więcej, bo 10 proc., stracił Autodesk, który przewiduje, że w ostatnim kwartale osiągnie 24 centy zysku na papier – o 1 centa mniej niż wynikałoby ze średniej oczekiwań specjalistów rynku. Zniżkową (o ponad 3,5 proc.) sesję miał producent filtrów dla przemysłu rafineryjnego, Pall, który podał kwartalną wartość przychodów ze sprzedaży na poziomie 546,9 mln USD, co zawiodło wysokie, bo 573,8-mln oczekiwania. Ponad 2 proc. stracił Western Digital. Analitycy obniżyli zalecenie dla akcji producenta napędów do twardych dysków i obniżyli cenę docelową. Jak stwierdzili, łatwe pieniądze na rynku, na którym spółka działa, już się skończyły.

Tobias Levkovich, szef strategów Citigroup, podwyższył prognozę dla indeksu S&P500 na koniec roku do 1100-1150 pkt. Tymczasem w środę indeks był o włos od spadku ze zdobytego niedawno 13-miesięcznego szczytu na 1100 pkt. Indeks największych spółek w USA zamknął handel na poziomie 1110 pkt. Nasdaq Composite zniżkował o 0,3 proc., do 2 197 pkt, a DI stracił 0,1 proc. i zakończył sesję 10 426 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy