Warszawa da się lubić w Cannes

Grzegorczyk Małgorzata
13-03-2018, 22:00

Jeśli otwierać centrum usług biznesowych, to w stolicy Polski — takie są wnioski z raportu prezentowanego dziś na targach MIPIM.

„Nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale miasto spowodowało, że nasz projekt centrum usług biznesowych stał się bardziej ambitny” — powiedział pewien dyrektor finansowy już po dwóch dniach w Warszawie.

Od jego słów zaczyna się raport o stolicy prezentowany dziś podczas targów nieruchomości MIPIM w Cannes. Raport przygotował Deloitte, który przez ostatnie 10 lat zbadał ponad 100 miast rozpatrywanych przez inwestorów jako lokalizacje centrów usług biznesowych (BSC). Autorzy porównali Warszawę z czterema innymi stolicami regionu: Pragą, Budapesztem, Bukaresztem i Bratysławą. Wzięli pod uwagę kilkanaście czynników, które mają wpływ na otoczenie biznesowe, w tym dane dotyczące sektora BSC, dostępu do kadr, połączeń lotniczych i rynku biurowego.

Warszawa wyróżnia się na plus pod względem liczby centrów (167, a drugi Bukareszt ma 110), mniej pod względem liczby pracowników sektora BSC (42,6 tys., a wygrywa Bukareszt z 70 tys.), ciągną tu mniejsze centra i wciąż jest dużo miejsca do rozwoju. Nie ma problemu z dostępem do młodych pracowników, a liczba studentów ekonomii i pokrewnych kierunków (41 tys.) jest wyższa od konkurencji o 25 proc. (Praga 32,8 tys.). Lotnisko Chopina wypada nieco gorzej od rywali pod względem liczby obsługiwanych kierunków (50, podczas gdy Bratysława ma 76, a Praga 56), ale — jak widać po liczbie obecnych w Warszawie centrów — nie jest to aż tak ważne dla firm. Pod względem powierzchni biurowej Warszawa nie ma sobie równych: dysponuje 5,3 mln mkw. (druga pod tym względem Praga ma 3,3 mln mkw.), a w ciągu 12 miesięcy powstanie 750 tys. (w Pradze 330 tys. mkw.).

— Przez ostatnie 12 lat ciężko pracowaliśmy nad tym, żeby w Warszawie żyło sie dobrze. Mamy najnowocześniejszy transport publiczny, rewitalizujemy miasto, mamy bardzo dobrą ofertę kulturalną i prawie ćwierć miliona studentów. Wszystko to przyciąga inwestorów, którzy coraz częściej tworzą w Warszawie centra zarządzania — mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent stolicy.

Autorzy raportu sugerują kilka działań, które mogłyby zwiększyć szanse Warszawy na ściągnięcie większej liczby centrów usług. Uważają, że trzeba upowszechnić postrzeganie jej jako bezpiecznego miejsca dla sektora. Zalecają bliską współpracę ze społecznością sektora BSC. Uważają, że miasto powinno zadbać o dostęp do pracowników ze znajomością odpowiednich języków — szczególnie poszukiwane są osoby władające francuskim i niemieckim. Inwestorów radzą szukać w sektorach: bankowym, finansowym i ubezpieczeniowym, wśród firm z Azji i spółek, które chcą otwierać centra usług IT. Radzą też skoncentrować się na firmach z siedzibami w Niemczech, Francji, Holandii, Wielkiej Brytanii i USA. Eksperci Deloitte’a rekomendują również, by miasto miało dedykowany zespół, który będzie się zajmować rozwojem sektora. Przypominają też o opiece nad inwestorami, którzy już wybrali Warszawę. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorczyk Małgorzata

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Warszawa da się lubić w Cannes