Czytasz dzięki

Warszawa: Ponad 1400 pozwów o wydanie miastu prywatnych nieruchomości

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-08-2005, 19:21

Ponad 1400 warszawiaków dostało dotąd pozwy do sądu, w których Miasto st. Warszawa domaga się od nich wydania nieruchomości, znacjonalizowanych w 1945 r. tzw. dekretem Bieruta. Rozpatrywanie jednego z takich pozwów warszawski sąd okręgowy zawiesił we wtorek, gdyż urząd miasta nie ustosunkował się do wniosków byłych właścicieli o przyznanie wieczystej dzierżawy nieruchomości.

Ponad 1400 warszawiaków dostało dotąd pozwy do sądu, w których Miasto st. Warszawa domaga się od nich wydania nieruchomości, znacjonalizowanych w 1945 r. tzw. dekretem Bieruta. Rozpatrywanie jednego z takich pozwów warszawski sąd okręgowy zawiesił we wtorek, gdyż urząd miasta nie ustosunkował się do wniosków byłych właścicieli o przyznanie wieczystej dzierżawy nieruchomości.

    Cała sprawa zaczęła się w kwietniu tego roku, kiedy to wielu warszawiaków, zamieszkujących nieruchomości o niewyjaśnionym statusie, otrzymało pisma z Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Wzywano w nich do szybkiego dostarczenia dokumentów, na podstawie których zajmują oni nieruchomość. W przypadku nieprzedstawienia takich dokumentów proponowano podpisanie z miastem umowy dzierżawy gruntu lub umowy użyczenia na czas określony, z adnotacją, że niestawienie się w urzędzie będzie skutkowało skierowaniem sprawy do sądu.

    Jak poinformował PAP we wtorek pełnomocnik prezydenta stolicy w tej sprawie Zbysław Suchożebrski, do połowy czerwca skierowano 3200 takich pism, z czego do sądu skierowano 1460 spraw. "Na dzierżawę zdecydowało się 545 mieszkańców, przy czym jej cena wynosiła, zależnie od przeznaczenia gruntu, od 5 groszy za metr kwadratowy" - powiedział Suchożebrski.

    Zamieszkujący sporne nieruchomości warszawiacy są zbulwersowani. Ich zdaniem jest to zamach na "święte prawo własności".

    "Są meldunki, że od trzech pokoleń ta sama rodzina zamieszkuje jakiś dom, a teraz żąda się od niej, żeby zaczęła dzierżawić swoją własność. Przedwojenne akty własności nic nie znaczą, bo cały czas obowiązuje dekret Bieruta" - powiedział PAP Ryszard Bill, który organizuje społeczne protesty przeciwko prowadzonej przez miasto akcji.

    Warszawa ma niezwykle skomplikowaną sytuację własnościową gruntów. Po wojnie prezydent Bolesław Bierut, z uwagi "na konieczność odbudowy i rozbudowy Warszawy", dekretem znacjonalizował nieruchomości warszawskie. Byli właściciele mogli składać tzw. wnioski dekretowe o zwrot nieruchomości. Bardzo często były one jednak - niezgodnie z prawem - rozpatrywane negatywnie, lub nierozpatrywane w ogóle.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    Taki wniosek złożył m.in. dziadek Doroty Krzymowskiej. "Mój dziadek Jerzy Krzymowski, który zresztą przed wojną był członkiem rządu polskiego w 1948 r. złożył podanie o przyznanie wieczystej dzierżawy, pozostał on jednak bez odpowiedzi. Do swojej śmierci w 1969 r. złożył ich kilka, a potem wnioski składał mój ojciec. Do dnia dzisiejszego urząd nie ustosunkował się do tych wniosków" - powiedziała PAP Krzymowska.

    Właśnie na tej podstawie (brak ustosunkowania urzędu do złożonego wniosku) warszawski sąd zawiesił we wtorek postępowanie w sprawie wydania nieruchomości Krzymowskiej.

    "W takim przypadku proponujemy pani Krzymowksiej zawarcie trzyletniej umowy dzierżawy, albo jeśli grunt jest zabudowany może ona starać się za zgodą Rady Miasta o ustanowienie użytkowania wieczystego na 30 lat, co z kolei pozwoli jej potem starać się o przekształcenie we własność" - powiedział Suchożebrski. 

    Wyjaśniając działania Ratusza pełnomocnik podkreślił, że "miasto jest zobligowane do tego, żeby uregulować prawo korzystania z gruntów, które są jego własnością". "W tej chwili wiele gruntów miejskich posiadają osoby bez tytułu prawnego. Są to różne sytuacje - często są to przedwojenni właściciele, a właściwie ich spadkobiercy, ale zdarza się, że i osoby bezprawnie zajmujące grunt" - wyjaśnił Suchożebrski.

    Ratusz nieprzypadkowo wszczął w tym roku procedurę odzyskiwania znacjonalizowanych po wojnie gruntów. W październiku mija bowiem termin, kiedy mieszkańcy spornych nieruchomości uzyskają tytuły własności, przez zasiedzenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane