Czytasz dzięki

Warszawa zostaje w tyle za Budapesztem i Pragą

W komentarzach giełdowych coraz częściej próbuje odczytać się ruch indeksu WIG z zachowania węgierskiego BUX. Tymczasem to nasza giełda, o dwukrotnie wyższej kapitalizacji i obrotach wyższych o 20 proc., powinna wyznaczać koniunkturę w regionie. Rzeczywistość jest jednak inna, bo za popytem na węgierskie akcje zawsze stał kapitał zagraniczny. Ten sam, który napędza obecnie WIG. Niestety, efekt tej zależności dla GPW jest niekorzystny. Od początku roku WIG zyskał 22 proc. przy 55-proc. wzroście BUX, 34-proc. praskiego PX 50 i… 39- -proc. austriackiego ATX. Wrzesień utrzymuje różnice w tej dynamice. Czy słusznie?

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ