Warszawa: ZTM apeluje do firm o nieoklejanie przystanków reklamami

PAP
07-11-2007, 16:56

Skończcie z nielegalnymi formami reklamy - z takim apelem zwrócił się w środę warszawski Zarząd Transportu Miejskiego do firm, których reklamy są nielegalnie naklejane na przystankach komunikacji miejskiej.

Za nielegalne rozwieszanie reklam na przystankach grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Jednak skuteczne ściganie osób, które zaśmiecają w ten sposób przystanki jest bardzo trudne.

Jak powiedziała PAP rzecznik warszawskiej straży miejskiej Agnieszka Dębińska-Kubicka, aby udowodnić takim osobom winę trzeba je złapać na gorącym uczynku. "Liczba zgłoszeń oraz interwencji jest bardzo duża, ale niewiele z nich jest skutecznych" - podkreśliła.

Jak informuje ZTM, przez jeden dzień z warszawskich przystanków służby porządkowe zrywają ponad 20 metrów sześciennych plakatów, czyli dwie pełne ciężarówki. W skali miesiąca daje to około 600 metrów sześciennych śmieci. Na ten cel ZTM przeznacza 500 tys. zł miesięcznie. Za taką sumę można wybudować około 20-25 nowych wiat przystankowych.

Jak poinformował PAP w środę ZTM, firmy i organizacje, których nielegalnie naklejone plakaty zaśmiecają wiaty przystankowe, w najbliższym czasie otrzymają listy polecone. W załączeniu listu zamieszczono dokumentację fotograficzną plakatów reklamujących firmy na przystankach.

Zarząd apeluje do firm, których plakaty wiszą na przystankach komunikacji miejskiej, żeby zrezygnowały z takiej formy reklamy, a pasażerów zachęca do tego, aby reagowali gdy są świadkami zaśmiecania przystanków komunikacji miejskiej.

"W imieniu pasażerów komunikacji miejskiej oraz Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie zwracam się do firm, które korzystają z bezprawnej formy promocji, jaką jest nielegalnie naklejanie plakatów na przystankach komunikacji miejskiej, o zaprzestanie takich działań!". apeluje dyrektor ZTM w Warszawie Leszek Ruta.

"Przystanek komunikacji miejskiej to nie słup ogłoszeniowy! Ma on służyć przede wszystkim pasażerom oczekującym na autobus czy tramwaj. Ma go chronić przed wiatrem, deszczem, śniegiem. Ma dostarczać informacji o rozkładzie jazdy. Niestety, często takie informacje są zasłonięte przez nielegalnie naklejone plakaty" - podkreślił Ruta.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Warszawa: ZTM apeluje do firm o nieoklejanie przystanków reklamami