Warszawska giełda nie poszła za ciosem

Sebastian Gawłowski
11-04-2002, 00:00

Po wtorkowej sesji inwestorzy z umiarkowanym optymizmem oczekiwali na otwarcie wczorajszych notowań. Dobry nastrój mącił niezbyt udany przebieg handlu za oceanem. Jednak większość uczestników rynku spodziewała się podtrzymania wzrostowej tendencji na GPW.

Słabość amerykańskich giełd odcisnęła piętno jedynie na otwarciu. Indeksy rozpoczęły kwotowania niewielkimi zniżkami. Jednak z upływem czasu wzrosty blue chipów z Pekao SA na czele popchnęły w górę giełdowe wskaźniki. Kursy rosły przy zwiększonych obrotach, co mogło sugerować, że na rynek przybywają nowi chętni do kupna walorów. Impet zwyżki wyczerpał się, kiedy WIG 20 zbliżył się do obowiązującego oporu na poziomie 1370 punktów, gdzie przebiega linia trendu spadkowego. Po nieudanej próbie przebicia bariery, wskaźnik cofnął się w okolice wtorkowego zamknięcia i stabilizował się w tej strefie do końca notowań. Od tej pory na rynku zapanował dobrze znany z poprzednich dni marazm, któremu towarzyszyły malejące obroty.

Do ponownego ataku popytu nie zmobilizowały doniesienia z giełd zachodnioeuropejskich, gdzie po porannych spadkach indeksy ożywiły się w oczekiwaniu na wzrosty za oceanem.

W porannej części handlu, indeks WIG 20 w górę pchał przede wszystkim Pekao, który notował momentami nawet 3-proc. zwyżkę. Jednak atak na historyczne szczyty (110 zł) zakończył się, podobnie jak w przypadku indeksu, niepowodzeniem. Po raz kolejny okazuje się, że w przypadku silnych fundamentalnie spółek przecena związana z ustaleniem praw do dywidendy jest dobrą okazją do kupna przecenionych papierów.

W lekkiej tendencji spadkowej znajduje się Elektrim. Wczoraj odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy tej spółki. Z jego przebiegu wynika, że strony doszły do porozumienia. Zresztą obserwatorzy rynku nie spodziewali się gwałtownych wahań kursu spółki. Już na wtorkowej sesji wyczerpał się popyt na walory spółki. Oferty na Elektrim Telekomunikację już zostały zdyskontowane w cenach akcji.

PKN Orlen, który ostatnio zachowywał się lepiej niż rynek, przerwał wzrosty. Przecena rzędu 2 proc. wydaje się jednak przesadna. Na próbę wystawione zostały nerwy posiadaczy akcji Prokomu. W porannej części notowań zlecenie sprzedaży ustawiło kurs 14 proc. poniżej wtorkowego kursu zamknięcia. Szybko jednak zniwelowano straty.

Wczorajsza sesja miała szansę wygenerować wiarygodne sygnały co do przyszłości koniunktury w horyzoncie dłuższym niż kilka sesji. Stało się jednak inaczej. Wzrosty przy zwiększonych obrotach wykorzystane zostały na realizację zysków. Słabo prezentuje się sektor technologiczny. Nieudana próba ataku na linię trendu spadkowego skutecznie zniechęciła popyt do większego zaangażowania. Jednocześnie nie wywołała ofensywy sprzedających. Tak więc wciąż pozostajemy bez istotnych rozstrzygnięć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Warszawska giełda nie poszła za ciosem