Warszawska giełda w fazie odreagowania

  • Roman Przasnyski
07-02-2012, 00:00

Skala rozpoczętej w drugiej połowie grudnia 2011 r. zwyżki na warszawskiej giełdzie nie jest imponująca, ale jednocześnie na tyle duża, by nie tylko jej nie lekceważyć, ale też przyjrzeć się jej bliżej.

Przede wszystkim należy dostrzec istotną zmianę, polegającą na odwróceniu układu sił, dominującego w poprzednich kilkunastu miesiącach. Przez większą część ubiegłego roku najgorzej zachowywały się akcje małych i średnich spółek, a na tym tle lepiej radziły sobie walory firm największych. Ostatnio ta tendencja uległa odwróceniu.

Na czele stawki głównych indeksów znajduje się sWIG80, który od 20 grudnia ubiegłego roku zyskał 17,5 proc. Tuż za nim plasuje się mWIG40 ze zwyżką sięgającą niemal 16 proc. Oba zostawiły wyraźnie w tyle wskaźnik naszych blue chipów, który wzrósł w tym czasie o niecałe 13 proc. To zjawisko można interpretować w kategoriach odreagowania w tych segmentach rynku, które zostały poprzednio dotknięte największą przeceną. Można też doszukiwać się w tym

Odreagowanie spadków jest dominującym bodźcem, który do miana liderów doprowadził akcje firm surowcowych, branży budowlanej i deweloperskiej. początku dyskontowania poprawy sytuacji w gospodarce, której możemy się spodziewać w drugiej połowie roku lub najpóźniej na początku 2013 r. (pod warunkiem że recesja w Europie będzie łagodna i krótkotrwała). Symptomy poprawy koniunktury gospodarczej najwcześniej widoczne są z reguły właśnie w sektorze małych i średnich firm.

Z dużo większym przekonaniem można postawić tezę, że odreagowanie spadków jest dominującym bodźcem, który do miana liderów ostatnich zwyżek doprowadził akcje firm surowcowych, branży budowlanej i deweloperskiej. Pozycję najmocniej zwyżkującego segmentu spółek subindeks WIG Surowce w znacznej mierze zawdzięcza sięgającemu 35,5 proc. wzrostowi kursu KGHM, odrabiającemu straty po mocnej przecenie, spowodowanej zapowiedzią wprowadzenia podatku od wydobycia miedzi i srebra. Do sukcesu branży swoje dołożyły też rosnące po ponad 20 proc. walory JSW i Bogdanki. Gorzej radziły sobie papiery zagranicznych spółek z branży, czyli NWR, Coal Energy i Sadowaya. Perspektywy dla sektora surowcowego na najbliższe miesiące trudno jednoznacznie określić. Można stawiać na JSW i Bogdankę. W przypadku pierwszej ze spółek zachęcająco wyglądają dobre prognozy wydobycia, a drugiej długoterminowe umowy ze spółkami z sektora energetycznego, szczególnie z PGE. Ostrożnie należy podchodzić do KGHM, nie tylko ze względu na podatek, ale też niepewność co do koniunktury na rynku miedzi oraz związaną z przejęciem kanadyjskiej spółki Quadra i jego efektami.

Odreagowanie strat leży przede wszystkim u podstaw zwyżek w segmencie firm budowlanych i deweloperskich. Subindeks WIG Budownictwo stracił w 2011 r. 54,5 proc., a analogiczny wskaźnik dla deweloperki zniżkował o 51 proc. Od kilku tygodni oba mocno zyskują na wartości, znajdując się w giełdowej czołówce. W ich przypadku hossa wydaje się mieć wątłe podstawy. Ograniczanie wydatków związanych z projektami infrastrukturalnymi, brak postępu w inwestycjach w przemyśle oraz rosnąca restrykcyjność regulacji dotyczących kredytów hipotecznych źle wróżą koniunkturze zarówno w firmach budownictwa przemysłowego, mieszkaniowego, jak i deweloperom.

Uwagę zwracają słabe wyniki sektorów uznawanych za defensywne. Z ostatniej fali zwyżek niewiele skorzystali posiadacze akcji spółek energetycznych oraz branży telekomunikacyjnej. Jednak bardzo dobrze radziły sobie w czasie silnych ubiegłorocznych spadków na giełdach, chroniąc kapitał przed stratami. Nie należy więc ich pomijać także w najbliższej przyszłości, która może w dalszym ciągu obfitować w nieoczekiwane zwroty sytuacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Warszawska giełda w fazie odreagowania