Warszawska Tożsamość

Patrycja Pustowiak
opublikowano: 30-05-2019, 22:00

Biura kancelarii White&Case to architektura, która „mówi”. Wszystko zostało tu przemyślane i ma znaczenie. Tradycja łączy się z nowoczesnością, a lokalność — z kosmopolityzmem.

Recepcja White&Case na ostatnim, 39. piętrze warszawskiego biurowca Q22 nie przytłacza ladą oddzielającą klientów od pracowników firmy. Zamiast niej jest jasne, niskie biurko. Ustawiono je niestandardowo, z boku wejścia, by nie burzyć zjawiskowej, otwartej perspektywy na metropolię — wielkie, przeszklone witryny kancelarii wychodzą na charakterystyczne punkty Warszawy, m.in. osiedle Za Żelazną Bramą i Stare Miasto. Urządzając to reprezentacyjne piętro, gdzie przyjmowani są goście, postawiono na lekkie, eleganckie meble, jedwabne tapiserie w modernistyczne wzory i marmurowe posadzki.

Wyświetl galerię [1/9]

Fot. Marek Wiśniewski, Budzik Studio

— Myśląc o tych pomieszczeniach, zadawaliśmy sobie pytanie o naszą tożsamość. Nie interesowały nas gorące architektoniczne trendy, lecz to, jacy jesteśmy. Chcieliśmy biura, które odzwierciedla nasz charakter i ambicje, pozwalając zarówno na intelektualne skupienie, jak i na relaks — tłumaczy mec. Marcin Studniarek, partner zarządzający warszawskiego biura White&Case.

Udało się. Podczas burzy mózgów, zorganizowanej przez pracowników kancelarii, narodziły się pomysły wcielone w życie przez zespół specjalistów z pracowni architektury wnętrz Mood Works i studia projektowego Arup. W rezultacie siedziba White&Case wygląda profesjonalnie i niesztampowo, a poza tym jest tu po prostu... miło.

Miejsce dla kolekcji

Kancelaria prawna White&Case działa w Warszawie od lat 90. XX w. Wcześniej mieściła się m.in. przy ul. Królewskiej i Bagateli, a od roku ma siedzibę w budynku zaprojektowanym przez wybitnego architekta Stefana Kuryłowicza. Co ciekawe, przez cały ten czas, a więc ponad 20 lat, gromadziła stare mapy, drzeworyty i ryciny. Teraz duża część tej kolekcji wisi w nowych wnętrzach obok współczesnych zdjęć Warszawy. Ich autorami są zarówno wybitni młodzi twórcy, m.in. Nicolas Grospierre i Aneta Grzeszykowska, jak i klasycy — Tadeusz Rolke i Chris Niedenthal. To nie koniec stołecznych akcentów. Temat przewodni kolekcji podkreślają neony wykonane dla White&Case charakterystyczną warszawską czcionką Wasz FA przez studio Fontarte. Firma od kilkunastu lat wydaje też albumy o Warszawie, które co roku wręcza partnerom i klientom.

Pastelowa wygoda

Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem, jeśli chodzi o wystrój wnętrz, są kolory. Postawiono na pastele — ściany mają stonowany niebieski, zielony lub różowy odcień. Skąd ten oryginalny pomysł?

— Nie widziałem wcześniej kancelarii urządzonej w pastelowych barwach. Ich wnętrza kojarzą się z ciemnymi kolorami, dużymi biurkami, wszechobecną skórą. Zerwaliśmy z tym, bo uważamy, że to już nie ten świat. Wnętrza mają być eleganckie, ale nie przytłaczające. Chcemy, żeby nasi klienci (i my sami) dobrze się tutaj czuli — mówi mec. Marcin Studniarek.

Gabinety pracowników White&Case znajdują się na piętrach 37. i 38., skomunikowanych szklanymi schodami. Postawiono w nich na wygodę — komfortowe biurka umożliwiają pracę na siedząco i stojąco, a monitory są podwieszane i regulowane. Zadbano też o pielęgnowanie wspólnoty — w niektórych częściach biura można się poczuć jak w domu, choćby w strefie relaksu czy przytulnych kącikach kawowych wyposażonych w duchu slow — w piekarniki zamiast mikrofalówek i ekologiczne dystrybutory wody.

Negocjacje wśród zdjęć

Intrygujący jest też Secret Room — ukryte pomieszczenie umeblowane eleganckimi fotelami i kanapą. Znajduje się tu neon „Psss”, fotografie linii średnicowej Tadeusza Sumińskiego, a także barek z whisky i dobrymi winami.

— Można tu w sposób mniej formalny niż za stołem negocjacyjnym odbyć spotkanie. Skrócić dystans, przekroczyć bariery… Negocjujące strony potrzebują miejsca, w którym mogą porozmawiać w cztery oczy i osiągnąć kompromis biznesowy — uważa Marcin Studniarek.

Ten architektoniczny — między nowoczesnością, odwagą, tradycją i niemalże domową atmosferą — z pewnością udało się kancelarii osiągnąć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Pustowiak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu