Warszawski parkiet liczy na efekt stycznia

opublikowano: 06-01-2003, 08:21

Piątkowa sesja na GPW zakończyła się 3,6 proc. wzrostem indeksu WIG 20, któremu towarzyszyły niebagatelne obroty, wynoszące 378,1 mln zł. To dobry prognostyk na najbliższe sesje, tym bardziej, że po stronie popytu bardzo aktywni byli inwestorzy zagraniczni.

W poniedziałek rynek może ostrożnie kontynuować wzrosty. Uwaga graczy ponownie skieruje się blue chipy, a zwłaszcza na Telekomunikację Polską. W piątek kurs narodowego operatora wzrósł do 13,15 zł, i przekroczył cenę po której instytucje obdarowane przez Skarb Państwa sprzedawały akcje spółki. Część obdarowanych pozbyła się akcji operatora, więc są szanse na dalsze wzrosty. Dodatkowo w spółce nie nastąpi szybko dalsze rozwodnienie kapitału, gdyż MSP nie przeprowadzi publicznej oferty TP SA w 2003 r., tak przynajmniej powiedział Wiesław Kaczmarek, szef resortu skarbu. Za rezygnacją z publicznej oferty przemawia fakt, że France Telecom, największy akcjonariusz TP SA, nie skorzystał z opcji na zakup 2,5 proc. akcji oraz że firma ta ma problemy z własnymi finansami. Jednak przy dalszym wzroście kursu można spodziewać się wzrostu podaży.

Problemy na poniedziałkowej sesji może mieć BRE Bank, którego akcje sprzedawano po informacji zarządu o prawdopodobnej stracie na koniec roku na poziomie ok. 100 mln zł. Pozostałe banki powinny cieszyć się popytem. Sektor nie jest zagrożony szybkim pojawieniem się nowego konkurenta – PKO BP, którego debiut giełdowy może skłonić graczy do zbierania środków na kupno akcji nowej emisji. Tak naprawdę, chyba MSP nie jest do końca pewne, kiedy PKO zadebiutuje na giełdzie. Najpierw Małgorzata Ostrowska, wiceminister skarbu powiedziała, że MSP przeprowadzi ofertę publiczną do 30 proc. akcji banku PKO BP w I półroczu 2003 roku. Chwilę później szef resortu, Wiesław Kaczmarek oświadczył, że debiut PKO BP na giełdzie nastąpi na przełomie III/IV kwartału.

Dalsza przecena może dotknąć spółki, które giełda uznała za niespełniające wymogów statusu emitenta giełdowego, m.in. 4Media i Oceanu. Najwięcej kontrowersji budzą 4media – zarząd GPW wreszcie zareagował na nieścisłości informacyjne spółki i zażądał , że do 10 stycznia emitent podał informacje na temat rzeczywistej sytuacji w grupie, grożąc zawieszeniem notowań. Jak na razie jedyną reakcją jest informacja o nowej siedzibie 4media (ul. Doki 1, 80-863 Gdańsk, a telefon: (058) 769 24 45). Wcześniej spółka nie odpowiadała na telefony, jednak nowy telefon też w piątek milczał.

Gracze mogą sprzedawać akcje Softbanku, który przeprowadził wewnętrzny audyt wskazujący, że spółka może mieć kłopoty z fiskusem z powodu zaległości podatkowych za lata 1998-2002. Softbank wpłacił na wszelki wypadek urzędowi skarbowemu 10,4 miliona złotych kwoty głównej i odsetek, ale liczy, że pieniądze uda mu się odzyskać. Jednak stabilizacyjnie na kurs integratora wpływa Prokom, który stopniowo zwiększa udziały w spółce.

Warszawski parkiet nie otrzymał na razie dobrych sygnałów od giełd zachodnich, a jest to warunek stabilizacji wzrostów. Indeksy na Wall Street i w Europie Zachodniej nie zanotowały w Nowym Roku większych zmian, gdyż rynek wciąż obawia się sygnałów ze strony detalistów oraz napiętej sytuacji międzynarodowej, zwłaszcza w Wenezueli i Iraku.

W poniedziałek najważniejsze dla rynku będzie grudniowy wskaźnik koniunktury ISM dla sektora usług. Poznamy go o godzinie 16 czasu polskiego, czyli już po zamknięciu notowań na GPW. Indeks może potwierdzić znakomite dane o nastrojach w sektorze wytwórczym.

PK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Warszawski parkiet liczy na efekt stycznia