Warszawskie dzieci wyrosną w PPPrzedszkolach

  • Anna Pronińska
23-01-2014, 00:00

Oświata w PPP idzie jak po grudzie. Złą passę mogą przełamać władze stolicy, które planują sieć 20 przedszkoli.

Niedawno pisaliśmy, że warszawski samorząd ostro bierze się za projekty w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Właśnie szykuje kolejny. Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent stolicy, dała zielone światło dla budowy sieci przedszkoli w PPP.

KIERUNEK — STOLICA: Warszawa nie musi martwić się o demografię. To tu najczęściej
sprowadzają się młodzi ludzie. Popyt na usługi przedszkolne jest więc gwarantowany. [FOT. MP]
Zobacz więcej

KIERUNEK — STOLICA: Warszawa nie musi martwić się o demografię. To tu najczęściej sprowadzają się młodzi ludzie. Popyt na usługi przedszkolne jest więc gwarantowany. [FOT. MP]

— Będziemy sprawdzać, czy przedsięwzięcie ma ekonomiczny sens — czy jest opłacalne dla nas i potencjalnego partnera prywatnego i czy są podmioty zainteresowane taką współpracą. Wstępnie wybraliśmy 20 przedszkoli zbudowanych w przestarzałej technologii, które i tak z czasem trzeba będzie zastąpić nowymi. Stare placówki zostaną rozebrane — mówi Jarosław Dąbrowski, wiceprezydent Warszawy.

Celem przedsięwzięcia jest zwiększenie liczby miejsc w przedszkolach, poprawa warunków dla dzieci i pracowników oraz uzyskanie efektywności energetycznej i kosztowej prywatnego administratora. Władz nie martwią niesprzyjające tendencje w demografii.

— Przedszkola znajdują się wśród gęstej zabudowy wielorodzinnej i od lat są wykorzystywane do granic możliwości. Warszawa dość skutecznie opiera się negatywnym trendom demograficznym, m.in. dzięki temu, że osiedlają się w niej młodzi ludzie przyjeżdżający tu na studia lub do pracy, ale nawet niż nie usprawiedliwia zaniedbywania tak ważnej infrastruktury. To inwestycje na lata — mówi wiceprezydent. Władze szacują, że budowa jednego przedszkola pochłonie od 5 do 12 mln zł.

— Łączny koszt inwestycji w 20 placówek wyniesie około 120 mln zł. Mniej więcej tyle miasto wydaje rocznie na budowę, rozbudowę i modernizacjęplacówek oświatowych, a trzeba uwzględnić fakt, że 20 starych budynków i tak wymagałoby znacznych nakładów. Współpraca z partnerem prywatnym pozwoli nam szybciej zastąpić je nowoczesną infrastrukturą — tłumaczy Jarosław Dąbrowski. Partner prywatny ma zarabiać na opłacie za dostępność uiszczanej przez miasto.

— Przewidujemy, że umowa umożliwi partnerowi prywatnemu prowadzenie w zbudowanych w ramach projektu budynkach działalności komercyjnej, skierowanej do klientów innych niż miejskie jednostki. Takie rozwiązanie obniży wysokość opłaty — mówi wiceprezydent.

Czy znajdą się chętni inwestorzy? Dwa lata temu apetyt na przedszkolny biznes miały zagraniczne firmy, które chciały przenieść do Polski europejskie wzorce PPP. Nie doczekały się jednak na decyzje samorządów i dały za wygraną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Warszawskie dzieci wyrosną w PPPrzedszkolach