Warto skosztować smaku Wielkiej Brytanii

NOT. AGO
opublikowano: 24-04-2014, 00:00

Komentarz

MAREK SCHEJBAL

konsultant Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej (BPCC), dyrektor zarządzający brytyjskiej firmy i-Blue Marketing Ltd.

Pierwszy etap projektu „Food is Great — Taste of Britain”, prowadzonego przez Brytyjsko-Polską Izbą Handlową i UKTI (odpowiednik polskiego PAIiIZ) miał charakter badawczy — dla brytyjskich producentów zbieraliśmy informacje o rynku polskim, ze szczególnym naciskiem na dziedziny, w których się specjalizują. Przeprowadziliśmy również szczegółową analizę poziomu konkurencji i cen. Kolejnym etapem była degustacja produktów z Wielkiej Brytanii, która odbyła się w marcu 2014 r. w warszawskim hotelu Hyatt. W spotkaniu wzięło udział około 200 przypadkowych konsumentów, wybranych spośród przedstawicieli grup docelowych. Byli to ludzie pracujący, w różnym wieku.

Do przetestowania mieli około 140 artykułów spożywczych, w tym napojów. Swoimi opiniami na ich temat mogli się podzielić w szczegółowej ankiecie. Łącznie wypełniono około 150 takich formularzy, z czego na każdy produkt przypadło średnio 40 odpowiedzi. To bardzo dobry wynik, który pomógł ocenić, co ludziom smakuje, co byliby w stanie kupić i po jakiej cenie. Otrzymując taką informację, brytyjscy producenci mogli właściwie przygotować się do kolejnego etapu, jakim były spotkania z handlowcami, tj. agentami, dystrybutorami, kupcami detalicznymi, przedstawicielami HORECA, mniejszymi i większymi sieciami oraz hurtowniami.

Większość przedsiębiorców z Polski odbyła rozmowy z więcej niż jednym producentem z Wysp. Wcześniej oczywiście zapoznaliśmy ich z profilem tamtejszych firm i sami ostatecznie wytypowali, z kim chcą się spotkać. Brytyjczycy mieli opracowane konkretne ceny, obliczone już po uwzględnieniu kosztów związanych z logistyką i transportem do Polski, dzięki czemu rozmowy dotyczyły konkretów. Co ciekawe, niektóre spotkania trwały nawet godzinę. To pokazuje niesamowite zaangażowanie strony polskiej, które zaskoczyło nawet brytyjskich producentów. Zainteresowanie współpracą handlową pomiędzy naszymi krajami jest duże, tak samo jak szanse dla brytyjskich producentów, by zaistnieć w Polsce. Rolą BPCC jest wesprzeć ich w tym. Polski rynek handlowy jest nadal bardzo sfragmentaryzowany. 50 proc sprzedaży odbywa się tradycyjnym kanałem, czyli bez udziału dużych sieci handlowych. Konsolidacja potrwa jeszcze kilka lat. Towarzyszą temu trudności, ale też większe możliwości. Na Zachodzie nowoczesny kanał sprzedaży stanowi 80-90 proc. i jeśli dostawca nie sprzedaje w głównych sieciach, to się w zasadzie nie liczy na rynku. W Polsce można na nim zaistnieć na początku nie będąc obecnym w głównych sieciach bądź działając wyłącznie w regionach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: NOT. AGO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu