Warto słuchać, co w Pulsie piszczy

Redakcja
opublikowano: 19-02-2011, 00:00

Niniejsze wydanie dziennika gospodarczego "Puls Biznesu" ma charakter wyjątkowy. Numer z taką zawartością nigdy się nie ukazał, ale w styczniu 2011 roku opublikowane zostały w zwykłych numerach wszystkie prezentowane w nim teksty. Przygotowując ich zestaw nie zdaliśmy się na ślepy los, ale również nie selekcjonowaliśmy ich nadzwyczajnie na zasadzie "the best of…". Dlatego jest to bardzo reprezentatywna próbka biznesowej codzienności na naszych łamach. Mamy nadzieję, że zapoznanie się z nią pozwoli czytelnikowi docenić wartość stałego dostępu do "Pulsu Biznesu".

Nasz dziennik obecny jest na bardzo trudnym rynku polskiej prasy biznesowej od blisko czternastu lat. I od samego początku głównym adresatem przekazywanych przez nas treści jest sektor przedsiębiorstw średnich, małych oraz najmniejszych, klasyfikowanych jako firmy mikro. Wyniki badań czytelnictwa "Pulsu Biznesu" potwierdzają słuszność takiej orientacji dziennika. Wszak właśnie wspomniane grupy przedsiębiorstw są prawdziwą solą oraz siłą napędową polskiej gospodarki. To właśnie okazało się najważniejszym czynnikiem rozstrzygającym o tym, że nawet w najgłębszym dołku globalnego kryzysu polska gospodarka utrzymywała się na plusie i zamiast recesji dotknęło nas tylko spowolnienie.

"Puls Biznesu" również je odczuwał, jako że nasza rynkowa sytuacja jest pochodną ogólnej koniunktury gospodarczej. Dlatego tym lepiej rozumiemy rzeczywiste problemy polskich przedsiębiorców. Wielokrotnie z uznaniem podkreślaliśmy, że właśnie dzięki rozdrobnieniu i jakże częstym opieraniu działalności gospodarczej na kapitale własnym lub rodzinnym polski drobny biznes w zdecydowanej większości uniknął wpadnięcia w pułapki najbardziej ryzykownych instrumentów finansowych.

Szczególnym polem działania "Pulsu Biznesu" jest przełamywanie barier wciąż stawianych przed polską przedsiębiorczością, mimo deklaracji władzy o ich zdejmowaniu. Na podstawie sygnałów od czytelników staramy się wychwytywać i prezentować na łamach wszelkie absurdy prawne krępujące wolność prowadzenia działalności gospodarczej. Mamy znaczące osiągnięcia — niejednokrotnie właśnie nasze publikacje powodowały, że administracja rządowa wycofywała się z błędnych przepisów, i to zarówno istniejących, jak i dopiero projektowanych. Staramy się także kreować niezbędne zmiany w prawie gospodarczym — zaproponowane przez "Puls Biznesu" przepisy trafiają za pośrednictwem parlamentarzystów na ścieżkę legislacyjną.

Standardem jest sytuacja, że prawdziwe newsy gospodarcze ukazują się najpierw w "Pulsie Biznesu". Tylko systematyczny dostęp do naszego dziennika pozwala otrzymywać te informacje z pierwszej ręki. Zapraszamy do bezpośredniego przekonania się o tych walorach "Pulsu Biznesu", czyli do lektury niniejszego niezwyczajnego zwyczajnego wydania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Redakcja

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu