Wartość końcowa nie może być dowolna

Bartosz Dyląg
28-05-2007, 00:00

Ile zapłaci leasingobiorca, który chce kupić przedmiot umowy leasingu po jej zakończeniu? Warto znać czynniki wpływające na tzw. wartość końcową.

Właścicielem przedmiotu leasingu przez cały okres trwania umowy jest firma leasingowa. Leasingobiorca może stać się jego właścicielem po zapłaceniu określonej sumy. Wartość końcowa, czyli cena zakupu przedmiotu po zakończeniu umowy leasingowej jest w praktyce zawsze niższa niż szacowana przyszła cena rynkowa. Jej obniżenie ma zachęcić leasingobiorcę do skorzystania z możliwości wykupu.

Kiedy za złotówkę

Na kwotę wykupu wpływa przede wszystkim rodzaj umowy leasingowej. W przypadku leasingu finansowego sytuacja jest prosta, gdyż cena nabycia nie występuje. Konstruując harmonogram spłaty leasingu finansowego, raty oblicza się tak, aby w okresie trwania umowy leasingodawca spłacił całą wartość przedmiotu leasingu.

— Finansujący obligatoryjnie przenosi własność przedmiotu na korzystającego po zapłaceniu ostatniej raty — wyjaśnia Maciej Soroka, dyrektor departamentu zarządzania produktami Millennium Leasing. W praktyce odbywa się to z reguły po zapłaceniu symbolicznej złotówki.

W przypadku leasingu operacyjnego, wartości końcowej nie można ustalić na dowolnym poziomie ze względu na przepisy podatkowe.

— Kwota wykupu nie może być mniejsza od wartości hipotetycznej, która oznacza określoną w procentach część wartości początkowej przedmiotu leasingu — zaznacza Cezary Rylik, kierownik departamentu sprzedaży sieciowej ING Lease.

Ustawodawca uzależnił wysokość ceny zakupu po zakończeniu umowy leasingu od normatywnej stawki amortyzacji przedmiotu. — Czyli im niższa jest normatywna stawka amortyzacji, tym cena nabycia wyższa — podkreśla Maciej Soroka.

Klienci mogą liczyć na to, że oferta i warunki leasingu zaproponowane przez firmę leasingową będą skalkulowane zgodnie z przepisami.

— Jeśli ktoś sam chciałby wyliczyć cenę zakupu, to musi obliczyć wartość nieumorzoną środka trwałego, po okresie zgodnym z długością umowy leasingu, przy zastosowaniu amortyzacji degresywnej i wskaźnika 3-krotnej degresji. Wartość nieumorzona będzie minimalną dopuszczalną ceną nabycia — wyjaśnia Maciej Soroka (patrz przykład).

Jak amortyzować

Kwestia amortyzacji, a w zasadzie prawo do uznania jej za koszt uzyskania przychodu wpływa na opłacalność wyboru rodzaju leasingu. Podstawowa różnica między leasingiem operacyjnym a finansowym sprowadza się do tego, która ze stron umowy ma prawo dokonywać amortyzacji przedmiotu leasingu oraz którą część rat (odsetki i kapitał) traktować jako koszt uzyskania przychodu. W leasingu operacyjnym przywilej wpisania amortyzacji w koszty ma leasingodawca, zaś w finansowym — leasingobiorca.

— Jeżeli przedsiębiorca chce wykazać wyższe koszty w danym roku podatkowym bądź też „wrzucić” koszty związane z leasingiem w krótszym czasie, korzystniejszy będzie leasing operacyjny. Jeżeli jednak firma wykazuje relatywnie niewielkie dochody, a zależy jej na wykazaniu kosztów w kolejnych latach, kiedy to planuje zwiększenie dochodów, wtedy korzystniej jest zawrzeć leasing finansowy — mówi Cezary Rylik.

Jak to się sprzedaje?

Zależnie od umowy zawartej z klientami — firmami korzystającymi z usługi najmu lub zarządzania flotą — proponujemy możliwość zakupu samochodu po cenie określonej w przetargu lub określonej i zagwarantowanej w umowie leasingu. Jeżeli klient oraz bezpośredni użytkownik nie chcą kupić pojazdu, sprzedażą samochodów zajmuje się LeasePlan, który współpracuje z siecią autoryzowanych komisów. Bardzo ważne jest określenie wartości rezydualnej, czyli przewidywanej wartości samochodu po zakończeniu okresu leasingowania. Determinuje ona bowiem wysokość stawki leasingowej i zabezpiecza interes doradcy flotowego po zakończeniu okresu leasingowania. Trudność oszacowania wartości rezydualnej wynika z tego, że należy ją założyć na 3-4 lata wcześniej, już na początku umowy leasingu operacyjnego. Najważniejsze czynniki, jakie należy brać pod uwagę przy jej wyliczaniu, to wiek i przebieg samochodu po zakończeniu okresu leasingowania, pozycja modelu na rynku oraz ogólna analiza rynku. Auta niemieckie i japońskie wolniej tracą na wartości. Warto również wspomnieć o dodatkowym wyposażeniu. Artur Sulewski, dyrektor handlowy LeasePlan Fleet Management

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Wartość końcowa nie może być dowolna