Wartości to DNA liderów

opublikowano: 09-11-2017, 22:00

Rozwijaj biznes z najlepszymi: jak budować biznes na pokolenia

Tomasz Domogała, właściciel TDJ, podkreśla, że w pędzie po zyski warto łączyć zespół wokół jasno określonej wizji i wewnętrznych standardów. W ten sposób buduje się biznes na pokolenia.

Miano najmłodszego miliardera z polskim paszportem nie oznacza wcale braku dojrzałości. To właśnie dojrzałością głoszonych tez, spójnością wizji i wiarą w ducha zespołowości Tomasz Domogała, przewodniczący rady nadzorczej TDJ, przekonał do siebie uczestników konferencji z cyklu „Rozwijaj biznes z najlepszymi”.

— Wierzymy w efektywność prywatnego kapitału. Chcemy być rodzinną firmą inwestycyjną angażującą wiedzę i kapitał w różne klasy aktywów. Największym sukcesem będzie dla nas prowadzenie firmy przez wiele dekad i kolejne pokolenia. Inwestujemy w spółki i projekty, ale równie ważne jest dla nas lokowanie pieniędzy w edukację i rozwój. Dla nas TDJ nie jest pomysłem na rok czy dwa, ale na całe życie — tłumaczył Tomasz Domogała. Właściciel TDJ, mającego w swoim portfelu aktywa przemysłowe — Famur, Kopex, PGO czy Zamet Industry, jak i projekty deweloperskie oraz technologiczne start-upy, nie bał się używać słowa, przez niektórych uważanego za ryzykowne. Mowa o „misji”. Nie jest nią jałowe zarabianie pieniędzy.

— Wewnątrz organizacji wciąż rozmawiamy o tym co i jak robimy, by osiągać cele zgodne z naszą wizją. To proces ciągły. Tworzymy wokół TDJ społeczność ludzi z pasją i wspólnymi wartościami, ale te się albo ma, albo nie. Chcemy współpracować z ludźmi, dla których właśnie te wartości są nieodzowną częścią ich DNA. Przy czym traktujemy siebie nie jak rodzinę, ale jako zespół nastawiony na sukces — podkreślał Tomasz Domogała, ujawniając jednocześnie, że w procesie rekrutacji każdy z menedżerów TDJ konfrontuje się z pięcioma kluczowymi wartościami, jakie są wspólnym mianownikiem TDJ i jej spółek portfelowych.

Bufor fair play

Pierwszą z pięciu wartości jest wiara we wspólny cel i wizję, a także w edukację oraz rozwój. Druga to odpowiedzialność — za odważne i przemyślane decyzje.

— Tu odwaga odgrywa niebagatelną rolę. Jako menedżerowie TDJ bierzemy odpowiedzialność za decyzje nasze i naszych zespołów. Podejmujemy inicjatywę — precyzował Tomasz Domogała i wskazywał na trzy kolejne, podstawowe wartości w TDJ. Do nich zalicza się współpraca — współtworzenie zgranego zespołu, w którym pracownicy słuchają się nawzajem i uczą się od innych. Z tym wiąże się kolejna z firmowych wartości — otwartość.

— Rozumiem ją jako poszanowanie różnorodności poglądów, otwartość na zmianę i innowacje — wyjaśniał inwestor. I wreszcie wiarygodność — w TDJ z założenia dotrzymuje się słowa, promuje się rzetelność i uczciwość oraz grę fair. — Zawsze wywiązujemy się z naszych zobowiązań. To naprawdę działa. Przez 40 lat funkcjonowania TDJ żadna spółka nie zbankrutowała, nie było nawet jednego niespłaconego zobowiązania. Zresztą na poziomie spółki matki nigdy nie mamy długu, trzymamy bezpieczny bufor finansowy. W podmiotach zależnych rygorystycznie trzymamy się ostrożnych limitów zadłużenia. To, czego nam bezustannie brakuje, to kapitał ludzki. To największa bariera w dalszym rozwoju — mówił 32-letni właściciel TDJ.

Struktura i talent

Przez ponad trzy z czterech dekad istnienia TDJ firma rosła pod rządami Jacka Domogały, jej założyciela i zarazem ojca Tomasza. Ten ostatni nie ukrywał, że dziedzictwo, jakie w 2010 r. przekazał mu ojciec, było zaznaczone jego drogą do sukcesu i wyjątkową osobowością. Niekoniecznie idealnie spójną z wyobrażeniami 25-letniego absolwenta Stanfordu, pomimo jego zaangażowania od dziecka w biznes i długoletniego, głębokiego przekonania, że obserwowanie ojca to nie sztuka dla sztuki.

— Mój model zarządzania? Rolą dobrego właściciela jest to, żeby delegować decyzyjność i odpowiedzialność, nie przeszkadzać, rozliczać z efektów i wspierać, gdy jest to możliwe. Mamy cztery obszary inwestycyjne: equity, venture, estate i fundację. Każdy jest rozliczany z zaangażowanego kapitału. W spółkach portfelowych jestem w radach nadzorczych i ich komitetach inwestycyjnych, współuczestniczę w tych procesach. Do 2010 r. ojciec zarządzał TDJ w sposób bardziej scentralizowany, taką ma naturę i unikalny talent. Teraz mamy inną, szerszą skalę działalności oraz odpowiednio przygotowaną pod nią strukturę organizacyjną. Przy czym ojciec do sukcesji przygotował nie tyle firmę, co mnie i siebie. Oddał mi z dnia na dzień stery wraz z większościowym pakietem akcji, uznając, że abym mógł być jego następcą, muszę mieć pełnię władzy w biznesie — opowiadał Tomasz Domogała, którego TDJ to dzisiaj niemal 8 tys. pracowników, 22 zakłady produkcyjne i ponad 40 różnych marek pod inwestycyjnym parasolem.

Perełki i okazje

Co ciekawe, wraz z nadejściem młodego pokolenia w TDJ nie zmieniły się zasady ciągłej gotowości inwestycyjnej. Jak przyznał Tomasz Domogała, spółka w pełni świadomie ma „odłożony na półkę” kapitał.

— Chcemy być zawsze gotowi na okazje. Te zazwyczaj pojawiają podczas dekoniunktury, w czasie turbulencji. TDJ nie raz pokazał, że potrafi w takim czasie wyłuskać ciekawe firmy i zrobić z nich perełki — mówił Tomasz Domogała, przywołując przykład gorlickiego Gliniku i jego części wyspecjalizowanej w produkcji świdrów do głębokich wierceń. Gdy TDJ przejmował całą grupę Glinik, największa spółka była w stanie upadłości, a działalność pozostałych podmiotów była zagrożona. NIUW Glinik — producent świdrów — był w głębokiej stagnacji na poziomie kilkunastu milionów złotych rocznych przychodów. TDJ odwrócił sytuację Glinika o 180 stopni.

— Spółka nie była optymalnie zarządzana, ale do zespołu zarządzającego powołaliśmy tylko trzy osoby z zewnątrz, resztę talentów menedżerskich odkrywając wewnątrz tej firmy. Wspólnie stworzyliśmy jej długoterminową strategię. Teraz NIUW Glinik rośnie w tempie 30 proc. rocznie, a 90 proc. produkcji eksportuje i bez kompleksów współpracuje z największymi na świecie — cieszył się Tomasz Domogała. Dziś NUW Glinik zarabia na byciu dostawcą niszowych urządzeń dla dużych konkurentów, z którymi niegdyś rywalizował. Tomasz Domogała pytany o to, czy ten sam manewr nie będzie potrzebny w przypadku Famuru — wciąż największego aktywa w portfelu TDJ, a zarabiającego na przemyśle węglowym — inwestor zaprzeczył. Przekonywał, że za granicą nie brakuje rynków, na których Famur może się rozwijać, wykorzystując swoje doświadczenie, jakość rozwiązań i przewagę kosztową.

— Chcemy być w spółkach tak długo, jak możemy w nich kreować wartość dodaną. Tam, gdzie nie będziemy mieli już pomysłu, przygotujemy się do sprzedaży — ujawnił właściciel TDJ.

Fundament z hektara

Pod wodzą Tomasza Domogały wartość portfela giełdowego TDJ wzrosła niemal czterokrotnie — z 0,75 do 2,98 mld zł. Firma odważnie wyszła poza tradycyjny obszar inwestycji w spółki przemysłowe w formule private equity. Nieruchomościowa gałąź TDJ realizuje właśnie cztery duże projekty mieszkaniowe oraz biurową wisienkę na torcie — KTW — budowę dwóch wież przy katowickim Spodku. Część zysków firmy zasila fundację, inwestującą w edukację i stypendia dla dzieci i młodzieży. Czwarty filar — TDJ Ventures — to fundusz zawiązany wspólnie z izraelskim Pitango. Tu w ciągu kilku lat na inwestycje w projekty technologiczne przeznaczone zostanie ponad 200 mln zł. A pomyśleć, że historia TDJ zaczęła się w latach 70. od uprawy 1 ha ziemi… Jednak Tomasz Domogała podczas swojego wystąpienia unikał epatowania rodzinnym sukcesem i promowania własnego ego. Co innego stanowi fundament nadziei TDJ na kolejne spektakularne inwestycje.

— Największą siłą naszej firmy jest zespół wyjątkowych ludzi, z którym mam przyjemność codziennie pracować — podsumował przedsiębiorca. © Ⓟ

Asy radzą

Uczestniczące w konkursie firmy wypełnią ankietę, dotyczącą ich działań związanych z etycznym wymiarem funkcjonowania organizacji, takich jak: zarządzanie reputacją, system zarządzania etyką, ład korporacyjny czy społeczna odpowiedzialność biznesu. Panel doradczy, złożony z ludzi świata nauki, liderów opinii, prawników i przedstawicieli partnerów ustalą metodykę doboru tematycznego danej edycji konkursu. PwC dokona przeglądu jakościowego zgłoszonych aplikacji według przyjętych kryteriów oceny i przygotowuje zestawienie firm etycznych. Na zakończenie projektu, podczas uroczystej kolacji, zostaną wręczone nagrody.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wartości to DNA liderów