Wciąż rośnie liczba długów do odzyskania

Marta Walczak
opublikowano: 03-02-2010, 00:00

Opóźnienia w  płatnościach, spowodowane kryzysem, sprawiły, że wiele firm, nie mogąc uregulować swoich zobowiązań, ogłosiło upadłość.

Kryzys spowodował falę zatorów płatniczych i nic nie wskazuje, że będzie lepiej

Opóźnienia w płatnościach, spowodowane kryzysem, sprawiły, że wiele firm, nie mogąc uregulować swoich zobowiązań, ogłosiło upadłość.

Zgodnie z przewidywaniami specjalistów 2009 r. zaowocował znacznym wzrostem niewypłacalności polskich firm. Z raportu firmy Coface wynika, że w ubiegłym roku sądy postanowiły o upadłości 691 przedsiębiorstw. To aż o 68 proc. więcej niż w 2008 r., ale ten był najlepszy pod tym względem od wielu lat.

— Wiele firm nie przetrwało kryzysu finansowego, a można się spodziewać, że to nie koniec. Trzeba wziąć pod uwagę, że statystyki upadłościowe z pewnym opóźnieniem pokazują zmiany w sytuacji gospodarczej kraju. W 2010 roku liczba upadłości na pewno wzrośnie i może to być wzrost drastyczny. Wpłynie na to zakończenie postępowań, które są w toku, a także upadłość firm, które obecnie zmagają się ze wzrostem wymagalnych zobowiązań — twierdzi Marcin Siwa, dyrektor działu oceny ryzyka w Coface.

Reakcja łańcuchowa

Upadłość dużych przedsiębiorstw oznacza spore kłopoty dla współpracujących z nimi małych i średnich firm. Z reguły nie dysponują one bowiem majątkiem, który pozwoli przetrwać długi okres oczekiwania na zapłatę. Często brak zapłaty dużej faktury od większego kontrahenta oznacza obniżki płac, redukcję zatrudnienia, konieczność zmiany profilu działalności, a w najgorszym wypadku likwidację firmy.

— Okazuje się, że 53 duże firmy mogą wpłynąć na kondycję tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw. Zaledwie 9 proc. firm w Polsce płaci rachunki w wyznaczonych terminach — mówi Krzysztof Kuniewicz, dyrektor zarządzający Bibby Financial Services.

W sektorze usług odsetek rzetelnych płatników jest jeszcze niższy. W handlu to zaledwie 5 proc. a w przemyśle 8 proc. W pierwszym półroczu 2009 r. wartość przeterminowanych należności wzrosła o 160 proc. w stosunku do tego samego okresu 2008 r. A może być jeszcze gorzej.

Kto pomoże

Wielu przedsiębiorców, zmagając się z problemami finansowymi, ubiegało się o kredyt, który miał zapobiec powstawaniu kolejnych zatorów płatniczych. Ale banki baczniej przyglądały się potencjalnym kredytobiorcom i niechętnie udzielały finansowania. Dlatego przedsiębiorcy częściej zgłaszali się po pomoc do faktorów i windykatorów. Tylko w pierwszym kwartale 2009 r. firmy windykacyjne zanotowały wzrost zleceń o 60 proc. w stosunku do tego samego okresu rok wcześniej.

— Większości przedsiębiorców zależy na polubownym załatwieniu sprawy. Spokojna, lecz stanowcza rozmowa z dłużnikiem ma doprowadzić do ustalenia harmonogramu spłaty zadłużenia. Pomaga to uniknąć skierowania sprawy na drogę sądową. Firmy windykacyjne podają, że około 80 proc. zależności udaje się odzyskać bez angażowania sądu — zauważa Krzysztof Madej, prezes łódzkiej firmy windykacyjnej Obligo.

Pieniądze na inwestycje i rozwój można uzyskać także dzięki faktoringowi.

— Im krótszy cykl płatności, tym lepiej. W sierpniu 2008 r. średni realny termin faktury w Bibby Financial Services liczony od daty wystawienia do spłaty wynosił 67 dni. W styczniu 2009 r. — 66. Jeśli należność nie jest zapłacona przez 120 dni, to według statystyk należy ją uznać za straconą — informuje Krzysztof Kuniewicz.

Przyszłość

Raport Coface pokazuje, że wiele firm wciąż boryka się z problemami finansowymi, które mogą spowodować ich upadłość. Trzeba być przygotowanym na to, że bieżący rok nie odwróci tych tendencji. Liczba upadłości będzie rosła, mimo spodziewanych lepszych wyników makroekonomicznych. Zobowiązania z poprzedniego roku spowodują, że wiele firm nie będzie w stanie szybko odbudować swojej pozycji rynkowej, a przede wszystkim — reputacji wśród wierzycieli. Największe problemy wciąż będą dotyczyły branży stalowej i budowlanej, które najbardziej odczuły skutki kryzysu.

Marta Walczak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy