Wciąż trudno zdobyć granty na B+R

Dorota Zawiślińska
06-09-2017, 22:00

Rozwiązania niedostępne na polskim rynku lub przełomowe dla branż mają największe szanse na dotacje. Jednak firmy mają problem z ich znalezieniem

Czy polscy przedsiębiorcy chętnie korzystają z grantów na działalność badawczo-rozwojową? Czy robią to skutecznie? Jakie nabory cieszą się największą popularnością wśród przedstawicieli biznesu?

POTENCJAŁ:
Zobacz więcej

POTENCJAŁ:

Szymon Żółciński, ekspert Crido Taxand, podkreśla, że specjalnością dużych firm są projekty B+R z branży maszynowej i chemicznej. Natomiast spółki MSP bardzo często składają wnioski o grant w dziedzinach life science i energetyki. Marek Wiśniewski

Między innymi na te pytania odpowiada najnowszy raport Crido Taxand „Wsparcie działalności B+R+I w Polsce. Analiza wyników konkursów dla przedsiębiorców przeprowadzonych w latach 2015-2016”. W ciągu ostatnich dwóch lat strumień unijnego dofinansowania, który popłynął do firm inwestujących w innowacje, wyniósł 8,96 mld zł. To oznacza, że pula grantów przeznaczonych na ten cel w latach 2015-16 została wykorzystana jedynie w 66 proc.

— Z jednej strony przedsiębiorcy mogą być zadowoleni, że do rozdzielenia pozostało więcej funduszy, niż wynikałoby to z czystej matematyki. Z drugiej zaś fakt niewielkiego wykorzystania dotacji świadczy o tym, że niełatwo je pozyskać — mówi Szymon Żółciński, partner w dziale doradztwa biznesowego i zarządzania innowacjami w Crido Taxand. Jakie projekty B+R mają największe szanse na wsparcie UE? Przede wszystkim muszą być one nowatorskie, możliwe do wdrożenia i praktycznego stosowania w biznesie. Mogą być wynikiem samodzielnej działalności B+R przedsiębiorcy lub jego współpracy z jednostkami naukowymi.

— Rozwiązania niedostępne jeszcze na polskim rynku lub przełomowe w danej branży są traktowane priorytetowo przez ekspertów Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) — przyznaje Łukasz Kościjańczuk, starszy menedżer w dziale doradztwa biznesowego i zarządzania innowacjami w Crido Taxand.

Dotacyjny przebój

W ostatnich dwóch latach wśród konkursów z dotacjami na projekty B+R największym zainteresowaniem przedsiębiorców cieszyła się tzw. „szybka ścieżka”, czyli poddziałanie 1.1.1 programu Inteligentny Rozwój (POIR).

Jednak najskuteczniej przedstawiciele biznesu pozyskiwali granty z programów sektorowych (działanie 1.2 POIR). Zdaniem Szymona Żółcińskiego nabory w ramach działania 1.2 POIR są najlepiej dostosowane do potrzeb przedsiębiorców. Będąca elementem dokumentacji konkursowej agenda badawcza ściśle definiuje, jakie zagadnienia powinny być poruszane we wniosku przez szefów firm ubiegających się o wsparcie.

— Dzięki temu z góry wiadomo, że składane wnioski dotyczą kwestii najistotniejszych dla danego sektora. W związku z tym eksperci oceniają przede wszystkim sposób rozwiązania danego zagadnienia badawczego, a nie tylko jego wybór. Istotne jest także, że projekty konkurują z innym przedsięwzięciami tej samej branży, dzięki czemu łatwo je porównać — wyjaśnia ekspert Crido Taxand.

Programy sektorowe wiodą prym również pod względem wykorzystania pieniędzy unijnych z poszczególnych działań POIR finansujących projekty stricte badawcze. Na przeciwnym biegunie znajduje się „szybka ścieżka”. Należy jednak zaznaczyć, że budżet poddziałania 1.1.1 jest największy wśród innych dotujących B+R. — Zastanawia jednak fakt stosunkowo małej liczby wniosków złożonych przez duże przedsiębiorstwa. Jest ona ponad pięciokrotnie niższa, niż w przypadku firm MSP — zauważa Szymon Żółciński. Mało pieniędzy w ciągu ostatnich dwóch lat rozdzielono nie tylko między dużych graczy z „szybkiej ścieżki”, ale również między firmy i zespoły badawcze, które chcą grać w jednej drużynie i realizować wspólnie pionierskie projekty. Dotacje dla tych, którzy potrafią współpracować, oferuje poddziałanie 4.1.4 POIR („Projekty aplikacyjne”).

— Zarówno w przypadku projektów aplikacyjnych, jak i szybkiej ścieżki niska skuteczność ubiegania się o granty przełożyła się na poluzowanie kryteriów oceny wniosków — ocenia Szymon Żółciński. Autorzy badania zwracają uwagę, że trudno jest wskazać branże lepiej lub gorzej przygotowane do pozyskiwania dotacji. — Duży potencjał badawczy mają niewątpliwie firmy z sektora life science. Projekty dotyczące tej tematyki dominowały w poddziałaniach 4.1.4 oraz 1.1.1 POIR. Specjalnością dużych przedsiębiorstw są przedsięwzięcia B+R z branż maszynowej i chemicznej.

Natomiast spółki MSP bardzo często składają wnioski o grant z dziedziny life science i energetyki — przyznaje Szymon Żółciński.

Partnerstwo

Eksperci podkreślają w raporcie, że rangę przedsięwzięć B+R podnosi kooperacja przedsiębiorców z naukowcami.

— Niektóre programy są przeznaczone dla przedstawicieli biznesu, a jednostka naukowa pełni najwyżej rolę podwykonawcy. W innych niezbędne jest stworzenie konsorcjum o charakterze naukowo-przemysłowym. Ponadto liczy się również kadra naukowa zaangażowana w realizację prac badawczych i sposób zarządzania projektem — tłumaczy starszy menedżer Crido Taxand. Istotnymi kryteriami oceny przedsięwzięcia B+R jest także jego opłacalność, zapotrzebowanie rynkowe na jego rezultaty, uregulowanie kwestii własności intelektualnej oraz to, czy projekt wpisuje się w obszary krajowych inteligentnych specjalizacji. Warto też zwrócić uwagę na zmienione w tym roku kryteria konkursowe programów finansujących innowacje.

— Praktycznie w każdym nowym naborze NCBR udoskonala proces oceny projektów, zmienia minimalną wartość kosztów kwalifikowanych lub wprowadza nową formułę konkursów. Przykładem są dwa nowe konkursy w ramach szybkiej ścieżki dla małych i średnich firm, które mają certyfikat Seal of Excellence oraz działają w regionach słabiej rozwiniętych — mówi Łukasz Kościjańczuk.

Podkreśla, że na wartość projektu badawczego składają się głównie koszty operacyjne, które dotyczą m.in. wynagrodzeń, podwykonawstwa, wykorzystania aparatury naukowo-badawczej, wartości niematerialnych i prawnych, a także koszty pośrednie, w tym administracyjne.

— W tegorocznych konkursach dodatkowo jest możliwość dofinansowania kosztów prac przedwdrożeniowych związanych z opracowaniem dokumentacji, usługami rzecznika patentowego i badaniami rynku — zaznacza starszy menedżer Crido Taxand.

Co ważne, ryzyko biznesowe przedsięwzięć B+R jest znacznie większe niż w przypadku projektów wdrożeniowych, dlatego ich wsparcie jest również wyższe. Przykładowo, jeżeli mała firma zaplanuje badania przemysłowe, dotacja na tę część przedsięwzięcia może wynieść nawet do 80 proc. kosztów kwalifikowanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Wciąż trudno zdobyć granty na B+R