Wciąż w smogu, ale z pomysłem na głęboki oddech

  • Materiał partnera
opublikowano: 16-05-2019, 22:00

Doskonale, że rządowy program „Czyste powietrze” powstał i zaczyna działać. Ale to początek drogi.

Jeszcze wiele rzeczy musimy zmienić — mówili uczestnicy debaty „Wciąż w smogu” podczas konferencji EKG w Katowicach.

W debacie „Wciąż w smogu” uczestniczyli: (od lewej)
Izabela Domogała, członek zarządu województwa śląskiego, Marcin Lewenstein,
InnoEnergy innovation officer, Jacek Ławrecki, Fortum, dyrektor ds. komunikacji
Polska i Kraje Bałtyckie, Artur Muchalski, zastępca prezesa NFOŚiGW, Henryk
Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny, Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej
Ciepłownictwo Polskie, Piotr Woźny, pełnomocnik prezesa Rady Ministrów ds.
programu „Czyste powietrze”, Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny Global
Compact w Polsce, i Agnieszka Liszka-Dobrowolska, Clean Air Solutions.
Zobacz więcej

O POWIETRZU I NIE TYLKO:

W debacie „Wciąż w smogu” uczestniczyli: (od lewej) Izabela Domogała, członek zarządu województwa śląskiego, Marcin Lewenstein, InnoEnergy innovation officer, Jacek Ławrecki, Fortum, dyrektor ds. komunikacji Polska i Kraje Bałtyckie, Artur Muchalski, zastępca prezesa NFOŚiGW, Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny, Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, Piotr Woźny, pełnomocnik prezesa Rady Ministrów ds. programu „Czyste powietrze”, Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny Global Compact w Polsce, i Agnieszka Liszka-Dobrowolska, Clean Air Solutions. Michał Legierski

— O wprowadzeniu norm jakości dla paliwa samochodowego, norm grzewczych budynków i programach wsparcia eliminacji kopciuchów mówiło się od lat, a to my wprowadziliśmy program, który w końcu umożliwi te zmiany. Do 2018 r. nie było w Polsce regulacji prawnych umożliwiających kontroli tego, czym się pali, jak się pali i w czym się pali. To, co zrobiliśmy, to pierwszy krok. Uregulowaliśmy kwestię jakości kotłów, jakości paliw, wprowadziliśmy ulgę termomodernizacyjną, program NFOŚiGW i funduszy regionalnych oraz oddzielny program dla miast najbardziej zatrutych — podkreślał Piotr Woźny, pełnomocnik prezesa Rady Ministrów ds. programu „Czyste powietrze”.

Kwestia pieniędzy…

Województwo śląskie ma np. 15 mln euro, które może przeznaczyć na wymianę przestarzałych kotłów.

— Takie samorządy jak nasz blisko współpracują z rządem, ale wciąż brakuje pieniędzy. Stale monitorujemy, co robią samorządy, by przeciwdziałać smogowi, i wiemy, że w to są zaangażowane ogromne kwoty. Potrzeby są jednak ponad dziesięciokrotnie wyższe niż możliwości. Mieliśmy np. 75 mln zł na odnawialne źródła energii, a wnioski wpłynęły na kwotę ponad 800 mln zł — opowiadała Izabela Domogała, członek zarządu województwa śląskiego.

Przyznawała, że samorządy też nie są równe, jedne są bardzo proekologiczne, aktywnie pozyskują środki, prowadzą kampanie edukacyjne, wciągają w działania mieszkańców, inne są bierne.

— W 2015 r. wymieniliśmy 15 tys. kopciuchów, w 2017 r. ponad 100 tys., to pokazuje skalę zmian, ale gdybyśmy mieli więcej kapitału, moglibyśmy to robić jeszcze szybciej i jeszcze lepiej. Dlatego trzymam kciuki za łączenie różnych funduszy na te cele — rządowych, samorządowych, prywatnych — podkreślała Izabela Domogała.

Z punktu widzenia właścicieli nieruchomości, przede wszystkim domów jednorodzinnych, w rządowym planie najważniejszy jest program termomodernizacji upoważniający do ulgi podatkowej. Jego celem jest wymiana kotłów grzewczych na nowoczesne. Stare kotły lub piece, opalane byle czym, są w opinii wielu ekspertów jedną z głównych przyczyn złego stanu powietrza. A żadnych norm ekologicznych mogą nie spełniać, wedle szacunków, piece w nawet 4,3 mln polskich domów.

— Program „Czyste powietrze” nabiera tempa. Przyjęliśmy 51 tys. wniosków o wsparcie termomodernizacji na ponad 1 mld zł. Program wsparcia przewidziany jest na 10 lat i myślę, że największy wzrost liczby zgłoszeń jeszcze przed nami. Poszerzamy go o współpracę z samorządami — podkreślał Artur Muchalski, zastępca prezesa NFOŚiGW.

To właśnie narodowy fundusz, razem z wojewódzkimi, odpowiada za dystrybucję środków z programu.

— Chcemy przed kolejną perspektywą finansową UE pokazać, że potrafimy grać do jednej bramki i wiemy, co mamy robić, by chronić środowisko. Ale wszelkie wsparcie będzie musiało uwzględniać zamożność polskiego społeczeństwa — nie przeskoczymy z pieców opalanych węglem na fotowoltaikę. W najbliższym czasie planujemy też program pilotażowy, dzięki któremu gminy będą prowadziły w systemie informatycznym zestawienia, w czym się u nich pali i czym się pali. Zaczniemy go w 9 gminach. Chcemy, by kominiarz wpisywał w systemie informacje o każdym skontrolowanym domu — mówił Piotr Woźny.

…i świadomości

Wszyscy eksperci podkreślali zgodnie, że zdecydowanie są to kroki w dobrym kierunku. Ale wyliczali również listę rzeczy do zmian lub poprawki.

— Musimy edukować Polaków, by chcieli pozyskiwać i pozostawać przy nowych rozwiązaniach. Powinniśmy także pomyśleć nie tylko o jednorazowych dotacjach, ale także całym programie wsparcia dla osób najuboższych, które samodzielnie zaopatrują się w ciepło. Nie wykorzystujemy także klastrów energii. Dwa lata temu zgodziliśmy się, że tworzenie ich lokalnie mogłoby być bardzo efektywne. Ale widać, że nie sięgamy po te rozwiązania wystarczająco intensywnie. Przepadł też temat wykorzystania energii elektrycznej do produkcji ciepła np. nocą. Przestaliśmy się tym zajmować — wyliczał Marcin Lewenstein, InnoEnergy innovation officer.

Niezamierzone konsekwencje może mieć także dynamiczny rozwój elektromobilności w Europie Zachodniej.

— Rewolucja elektromobilności może spowodować na Zachodzie znaczny spadek cen używanych samochodów z tradycyjnymi napędami. Ich zwiększony import do Polski sprawi, że smog ze starych pieców zastąpi inny rodzaj smogu — tym razem z transportu — ostrzegał Marcin Lewenstein.

Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny Global Compact w Polsce, zwrócił uwagę na potrzebę wprowadzenia szczelnej listy pomiarowej stanu powietrza, bo na razie ma ją mniej więcej połowa uzdrowisk. Konieczna jest także edukacja np. dotycząca tego, czego nie można spalać — choćby plastiku czy olejów silnikowych itp. W jego opinii musimy także zadbać o właściwą klasyfikację gruntów do produkcji rolnej i bardzo starannego badania tych, na których produkuje się owoce i warzywa. Rolę edukacji w „wychodzeniu ze smogu” podkreślali wszyscy eksperci.

— Od 11 lat jako izba gospodarcza prowadzimy badania nad zachowaniem i świadomością mieszkańców. Ostatnio pytaliśmy, z czym respondentom kojarzy niska emisja, i okazało się, że ponad 70 proc. kojarzy się z małą emisją, a nie ze smogiem — opisywał poziom nieświadomości Polaków Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Ale zarówno przedstawiciele agencji rządowych, jak i firm energetycznych podkreślali, że są zdeterminowani, by świadomość i działania Polaków poprawiać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu