Węgiel też zostanie opodatkowany

Magdalena Graniszewska
23-11-2011, 00:00

2 mld zł rocznego podatku dla KGHM, węglowe spółki też dostaną dodatkową opłatę. Resort finansów wciąż trzęsie rynkiem.

Trzecia sesja od exposé, trzeci dzień emocji na giełdzie. A wciąż chodzi o podatki od kopalin. Wczoraj, z samego rana, minister finansów, Jacek Rostowski zapowiedział, że kluczowy dla KGHM podatek od miedzi i srebra wyniesie „gdzieś tak w okolicach 2 mld zł w skali rocznej”. Podejście rynku do tej kwoty jest różne. Zdaniem Michała Marczaka, dyrektora departamentu analiz Domu Inwestycyjnego BRE Banku, taki podatek odpowiadałby światowym standardom branży wydobywczej.

— Na razie nie wiadomo, czy w polskich warunkach opodatkowanie ma dotyczyć zysków czy przychodów. Przyjmując jednak, że podatek ma dostarczyć państwu wspomniane przez ministra 2 mld zł, efektywna stawka podatkowa musiałaby wynosić około 35 proc., czyli mieściłaby się w przedziale stawek podatkowych wprowadzonych w innych krajach — uważa Michał Marczak.

Odmiennego zdania jest Paweł Puchalski, szef działu analiz Domu Maklerskiego BZ Sowite dywidendy wypłacane przez KGHM można zaliczyć do przeszłości. WBK. Z jego wyliczeń wynika, że to opłata na poziomie 600-700 mln zł rocznie odpowiada światowym standardom, które zwykle zakładają podatek nałożony na spółkę na poziomie 3-3,5 proc. rocznych przychodów. Roczny podatek w wysokości np. 2 mld zł rocznie byłby jednym z najwyższych podatków na świecie.

— Wygląda na to, że spełnia najgorszy scenariusz. 2 mld zł rocznego podatku oznacza, że wolne przepływy pieniężne w KGHM spadną o 29-44 proc. — szacuje Paweł Puchalski. Jego zdaniem, można z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że nowy podatek będzie uzależniony od przychodów KGHM.

— Trudno przypuszczać, że skarb państwa będzie skłonny uzależnić swoje wpływy od wielkości tak bardzo zmiennej jak zysk netto miedziowej firmy — zauważa Paweł Puchalski.

We wnioskach idzie jeszcze dalej. Przewiduje, że sowite dywidendy wypłacane przez KGHM można zaliczyć do przeszłości. Ponadto, jeśli KGHM uda się zapowiadane przejęcie zagranicznej firmy wydobywczej, szacowane na 8-9 mld zł (szacunek Pawła Puchalskiego), to skup akcji własnych wart 3 mld zł może nie zostać zrealizowany.

— Prawdopodobna jest zniżka kursu w reakcji na spadek szans na dywidendy i buy back — podkreśla Paweł Puchalski. To nie koniec wczorajszych rewelacji. Resort finansów zamierza pracować nad rozszerzeniem podatku na inne złoża, czyli m.in. na gaz łupkowy (o tym była już mowa w exposé premiera) oraz… na węgiel kamienny. Branża węglowa nie kryje zaskoczenia i niezadowolenia.

— Polskie górnictwo węgla kamiennego już dziś jest najbardziej opodatkowanym górnictwem na świecie. Rocznie odprowadza do budżetu i związanych z nim instytucji ok. 7-7,5 mld zł — wylicza Janusz Olszowski, szef Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Ryzyko objęcia dodatkowym podatkiem również węgla przewidywał wczoraj Paweł Puchalski. W notce inwestorskiej wyliczył, że takie ryzyko oznacza ryzyko spadku kursu Bogdanki — o 11 zł (ok. 10 proc. kapitalizacji), a Tauronu — o 0,17 zł (ok. 3 proc. kapitalizacji).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Węgiel też zostanie opodatkowany