Węgry: 1/3 ryb kupowana jest na Boże Narodzenie

  • PAP
opublikowano: 23-12-2018, 08:24

Około jednej trzeciej ryb kupowanych w ciągu roku na Węgrzech trafia na stoły w okresie świąt Bożego Narodzenia, przy czym spożycie ryb w tym kraju nadal bardzo odstaje od średniej unijnej – wynika z danych organizacji branżowych.

Na Węgrzech do tradycyjnych dań wigilijnych należą smażony karp oraz zupa rybna, która jednak przyrządzana jest w inny sposób niż w Polsce: gotuje się ją z kilku rodzajów ryb słodkowodnych z dużą domieszką papryki, jest więc często bardzo ostra.

„Przed świętami konsument polujący na ryby szuka przede wszystkim sumów, tołpyg i karpi, ale oczywiście może też kupić pstrąga.(...) Dla osób, które są w mniejszym stopniu lokalnymi patriotami, pozostaje stary dobry łosoś albo sum wędrowny (gatunek azjatycki – PAP)” – napisał tygodnik „Figyeloe”.

Według rzecznika węgierskiej organizacji producentów rybnych MA-HAL Ferenca Levaiego aż 65 proc. ryb kupowanych na Święta to karpie. W tym roku za kilogram żywego karpia trzeba będzie zapłacić około 800-1300 ft (10,6-17,2 zł).

Chcąc ułatwić klientom zakupy, MA-HAL uruchomił interaktywną mapę, na której można sprawdzić, gdzie znajduje się najbliższy punt sprzedaży świeżych ryb słodkowodnych. Punktów takich uruchomiono 63.

Chociaż głównym sezonem na ryby jest na Węgrzech okres Bożego Narodzenia, to zwyczaje konsumpcyjne Węgrów się zmieniają. Jeszcze na początku lat 90. aż 60-70 proc. ryb kupowano właśnie w tym czasie, a całkowite spożycie ryb wynosiło zaledwie 2,5 kg rocznie na mieszkańca.

Ministerstwo rolnictwa chciałoby podwoić spożycie ryb w kraju. W tym celu od początku roku obniżono m.in. VAT na ryby spożywcze z 27 do 5 proc.

Teraz Węgrzy spożywają już przeciętnie 6 kg ryb rocznie, ale nadal jest to zaledwie 1/4-1/5 średniej unijnej.

W 2017 r. produkcja ryb na Węgrzech osiągnęła 24 tys. ton, a przychód branży rybnej wyniósł 12,5-13,5 mld ft (39-41 mln euro). „Figyeloe” postawił przy tym tezę, że dla Węgier strategiczne znaczenie ma współpraca w branży rybnej z krajami Grupy Wyszehradzkiej oraz innymi krajami Europy Środkowej i Wschodniej.

„Przecież około jednej czwartej unijnej produkcji ryb słodkowodnych i dwie trzecie produkcji karpi pochodzi z krajów wyszehradzkich. Wspólne występowanie i uzgadnianie stanowisk w celu skuteczniejszej realizacji celów w Europie byłoby więc bardzo uzasadnione” – pisze tygodnik.

Specjaliści zachęcają, by nie czekać z kupnem ryby na wigilijny stół na ostatnią chwilę, gdyż ryba słodkowodna wytrzyma w zamrażarce bez najmniejszych problemów 2 tygodnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Węgry: 1/3 ryb kupowana jest na Boże Narodzenie