Węgry będą blokować strony nielegalnych usług taksówkarskich

PAP
opublikowano: 13-06-2016, 16:56

Parlament węgierski przyjął ustawę umożliwiającą blokowanie przez okres nie dłuższy niż rok stron internetowych oferujących nielegalne usługi taksówkarskie. Do uchwalenia ustawy doszło po serii protestów taksówkarzy.

119 głosami za przy 61 przeciwnych i trzech wstrzymujących się deputowani uchwalili zgłoszoną przez rząd ustawę dotyczącą usług taksówkarskich wykonywanych samochodem osobowym bez zezwolenia.

Zobacz więcej

Uber

Sergio Perez_Reuters_FORUM

Do zablokowania strony może dojść wówczas, jeśli usługi taksówkarskie były organizowane bądź pośredniczono w nich niezgodnie z wymogami określonymi w rządowym rozporządzeniu i władze nałożyły grzywnę z powodu braku zezwolenia na ich wykonywanie, a mimo to osoba ukarana kontynuuje swoją działalność.

Blokadę będzie nakładać i ją nadzorować Narodowy Urząd ds. Mediów i Komunikacji (NMHH), a do jej przestrzegania będą zobowiązane wszystkie media elektroniczne. Za niepodporządkowanie się nakazowi blokady będzie można nałożyć grzywnę wysokości 50-200 tys. ft (700-2800 zł), i ponawiać ją w razie dalszego niewypełniania decyzji NMHH.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Narodowego Janos Fonagy powiedział, że celem zmiany jest ochrona pracujących zgodnie z przepisami, płacących podatki węgierskich przedsiębiorców oraz zapobieganie świadomemu omijaniu przepisów.

Fonagy podkreślił też, że będzie też można wycofać z ruchu samochody służące wykonywaniu działalności bez zezwolenia – za pierwszym razem na 6 miesięcy, a w razie dalszego łamania przepisów – na okres do 3 lat. Kierowca otrzyma zaś 9 punktów karnych za pierwszym razem i 9 za kolejnym, co będzie się wiązało z odebraniem prawa jazdy na pół roku.

Większość zapisów ustawy wejdzie w życie 31. dnia po jej opublikowaniu.

Na Węgrzech kilkakrotnie dochodziło w tym roku do demonstracji taksówkarzy, domagających się odpowiednich regulacji usług transportowych. Taksówkarze twierdzą, że do nieuczciwej konkurencji należy m.in. Uber.

Węgierski Narodowy Urząd Podatków i Ceł (NAV) poinformował 7 maja, że od początku roku wymierzył nielegalnie działającym kierowcom Ubera grzywny wysokości prawie 3,6 mln ft (11,5 tys. euro) i skonfiskował numery rejestracyjne czterem z nich. Kontroli poddano ponad 250 kierowców i w przypadku 20 stwierdzono, że nie mają numeru podatkowego.

Organizator jednego z protestów taksówkarskich Geza Gottlieb powiedział wcześniej, że ponad 50 proc. budapeszteńskich taksówkarzy "wozi pasażerów nielegalnie i bez zezwolenia" i chociaż władze na pokaz odebrały niektórym tablice rejestracyjne oraz nałożyły na nich grzywny, w rzeczywistości nic się nie zmieniło.

Przedstawiciel Ubera na Węgrzech Zoltan Fekete twierdzi, że z usług firmy korzysta w tym kraju 150 tys. osób.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu