Węgry: fundusze rozwojowe to nie darowizna humanitarna

PAP
aktualizacja: 24-04-2018, 21:14

Fundusze rozwojowe Unii Europejskiej nie są darowizną humanitarną, a przedstawianie w ten sposób środków z polityki spójności jest niebezpieczne – oświadczył we wtorek minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto.

Szijjarto odniósł się w ten sposób do poniedziałkowej publikacji dziennika „Financial Times”, zgodnie z którą Komisja Europejska pracuje nad mechanizmami wymagającymi od państw członkowskich przestrzegania zasad praworządności.

Minister powiedział, że jest kłamstwem, jakoby fundusze rozwojowe były przyznawane krajom Europy Środkowej jako darowizna humanitarna, gdyż sprawę tę regulują traktaty europejskie.

Jak podkreślił, kraje środkowoeuropejskie spełniają swoje zobowiązania zawarte w traktacie, otworzyły własne gospodarki na państwa zachodnioeuropejskie i przedsiębiorstwa z Europy Zachodniej uzyskały ogromne korzyści na tych rynkach. Na mocy traktatu państwa te jednocześnie zdobyły uprawienia do funduszy rozwojowych – zauważył.

Według niego wprowadzanie dodatkowych obowiązków byłoby sprzeczne z wartościami europejskimi i z traktatami unijnymi. „W żaden sposób nie jest uzasadnione takie wprowadzanie subiektywnych warunków, które pomijają wszelkie wyznaczniki obiektywizmu” – dodał.

"Financial Times" podał w poniedziałek, że w nowym budżecie Unia Europejska planuje przekierować dziesiątki miliardów euro z państw Europy Środkowo-Wschodniej do dotkniętych kryzysem finansowym krajów Europy Południowej, w tym Grecji i Hiszpanii. Zdaniem "FT" Bruksela rozważa przygotowanie znacznie bardziej złożonych wskaźników określających odbiorcę dopłat, które obejmą m.in. bezrobocie wśród młodych, poziom edukacji, stan środowiska i stopę emigracji. Dziennik zaznaczył, że KE jednocześnie pracuje nad mechanizmami wymagającymi od państw członkowskich przestrzegania zasad praworządności.

Polska jest największym beneficjentem obecnego budżetu UE - otrzymała 77 mld euro z 350 mld euro przeznaczonych na politykę spójności. Węgry otrzymały 22 mld euro, a Słowacja - 14 mld euro. "FT" zaznacza jednak, że takie przesunięcie środka ciężkości w kierunku Europy Środkowo-Wschodniej spowodowało znaczące cięcia, nawet o ok. 30 proc., w dopłatach dla krajów Europy Południowej, m.in. Hiszpanii i Grecji.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Węgry: fundusze rozwojowe to nie darowizna humanitarna