Wejdź do toalety

Marcin Zawiśliński
17-03-2008, 00:00

Takie reklamy śmieszą, bawią, ostrzegają. I trafiają prosto w target. Szczególnie nadają się do nich osoby i produkty wyraziste.

Nietypowe miejsce, niestandardowe kampanie

Takie reklamy śmieszą, bawią, ostrzegają. I trafiają prosto w target. Szczególnie nadają się do nich osoby i produkty wyraziste.

Umieszczane w publicznych toaletach reklamy przekraczają czasem granice dobrego smaku, jak choćby hasło: „dziewczynki stają się niegrzeczne” w reklamie dezodorantu Axe Vice.

— Wbrew pozorom, najbardziej kreatywne pomysły są najbardziej niegrzeczne. Mężczyźni wolą dosadny żart, a kobiety chcą raczej pisnąć, krzyknąć „wow!” — uważa Tomasz Chojnacki, dyrektor kreatywny agencji reklamowej San Markos.

Czy erotyczne podteksty i sprośne dowcipy nie wywołują negatywnych reakcji?

— Chyba tylko takie, że wszyscy mężczyźni będą mieli mokre buty. A im lepsza reklama, tym bardziej mokre obuwie — żartuje w toaletowej konwencji Tomasz Chojnacki.

Niebezpieczny zapach

Od połowy lutego do połowy marca w męskich toaletach w ponad 50 klubach w kraju trwała, skierowana do młodzieży, kampania reklamowa dezodorantu Axe Vice. Plakaty w formie listu gończego ze zdjęciem atrakcyjnej dziewczyny, oskarżonej o bezprawne rewizje osobiste mężczyzn, zawisły na tablicach w pisuarach. Ostrzegały przed femme fatale o „zalotnie podkręconych rzęsach”, bo pod wpływem dezodorantu „dziewczynki stają się niegrzeczne”.

Kampania autorstwa zespołu kreatywnego agencji reklamowej G7 to kolejny przykład rosnącej popularności reklam łazienkowych.

— Miesięczna promocja typu unisex, skierowana do osób w wieku 15-39 lat, prezentowana na 1100 tablicach reklamowych w całym kraju, kosztuje od 200 do 250 tys. zł — szacuje Andrej Modic, prezes Polonia Indoor Advertising.

Kiedy adresatem jest tylko jedna płeć, koszt — zależnie zasięgu i skali akcji — może spaść blisko o połowę.

Promocja i edukacja

Najczęściej reklamy łazienkowe stosuje się w klubach, pubach, restauracjach, dyskotekach, czasem w klubach fitness i na basenach.

— Reklama w toalecie jest bardzo skuteczna, bo nie ma tam na ogół innych komunikatów. Jedną z pierwszych, jaką realizowaliśmy przed kilku laty, była promocja modelu telefonu komórkowego Nokia — opowiada Andrej Modic.

Grupą docelową komunikatów w takich miejscach są głównie osoby od 15 do 39 lat.

— Króluje inteligentny humor, zazwyczaj, ale niekoniecznie, o podtekście erotycznym lub seksualnym. Głównym celem i siłą przyciągania jest podtrzymywanie rozrywkowego nastroju rozbawionych ludzi — twierdzi Tomasz Chojnacki.

Publiczne toalety mogą też być miejscem edukacji. W styczniu Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii po hasłem „Pilnuj drinka” ostrzegało w nich bywalców dyskotek przed tzw. pigułkami gwałtu. A przy innych okazjach — przed wirusem HIV i jazdą w stanie nietrzeźwym.

Wszystko prócz jedzenia

Co jeszcze można promować w ubikacji? W zasadzie wszystko — poza artykułami spożywczymi i papierosami.

— Jedną ze sprytniejszych reklam, jakie widziałem, była kampania Playstation. Podczas korzystania z pisuaru mężczyzna, zazwyczaj już po kilku piwach i w dobrym nastroju, mógł grać na konsoli, trafiając w widoczne w pisuarze trójkąt, kółko, kwadrat i krzyżyk — symbole jak na joysticku. A na koniec zobaczyć wynik — opowiada Tomasz Chojnacki.

W toaletach jednego ze stołecznych klubów reklamowano najnowszy model auta Mini Morris. A przed kilku laty popularna była kampania kosmetyków Rimmel z Kate Moss w roli symbolu seksu i clubbingu.

W Polsce to drugie miano można przypisać Kubie Wojewódzkiemu, który pod koniec lutego pojawił się w globalnej kampanii męskich butów Converse. Czy jako osoba z tzw. pazurem, a więc spełniająca wymagania tej kategorii reklamowej, pojawi się także w pisuarze?

Marcin Zawiśliński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zawiśliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Wejdź do toalety