Wektory

jaz
opublikowano: 05-06-2006, 00:00

Kazimierz Marcinkiewicz. PR-owska fantazja premiera wciąż nas zaskakuje i wymyka się standardowym klasyfikacjom. Z delegatami na II Kongres PiS podzielił się rozterkami — jak ma pogodzić wrodzoną skromność z prezentacją wiekopomnego dorobku rządu. Powodowany ową skromnością postanowił dorównać w internecie prezydentowi i spersonifikował stronę Kancelarii Prezesa Rady Ministrów — od soboty po kliknięciu www.kprm.gov.pl jest się na www.premier.gov.pl.

Andrzej Urbański. Oto moralny relatywizm IV Rzeczypospolitej — szef Kancelarii Prezydenta RP powinien wylecieć w pięć minut po oskarżeniu kardynała Dziwisza o „quasiterror”, a padł dopiero po wielu tygodniach na symbolicznej skórce od banana. Paradoks Urbańskiego w ogóle zasługuje na pogłębione badania — jego nieudacznictwo na kolejno zajmowanych stanowiskach kontrastuje z niezłą publicystyką telewizyjną, która po latach okazała się właśnie... śliską skórką.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: jaz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu