Weryfikacja Bytomia

MB
20-04-2009, 00:00

Śląska spółka odzieżowa czuje, że czasy nie są łatwe. Mimo to liczy, że na koniec tego roku zanotuje wyższą sprzedaż.

Śląska spółka odzieżowa czuje, że czasy nie są łatwe. Mimo to liczy, że na koniec tego roku zanotuje wyższą sprzedaż.

Zarząd Bytomia, jak cała odzieżowa branża, wzdycha na samą myśl o pierwszym kwartale, który do łatwych nie należał.

— Czasy są ciężkie, przeszkadza kryzys i droga waluta, bo za czynsze w galeriach handlowych i tkaniny, płacimy w euro i dolarach. Ponadto nasi zagraniczni kontrahenci ograniczają zamówienia — mówi Artur Morawiec, kontroler finansowy.

Mimo wszystko w tym roku spółka liczy na wzrost sprzedaży, jednak mniej dynamiczny niż w ostatnich latach. Jeszcze w ubiegłym roku zarząd szacował, że w 2009 r. grupa Bytomia będzie miała 180 mln zł przychodów ze sprzedaży i 10 proc. rentowność netto.

— Prognoza zakładała, że tempo wzrostu PKB utrzyma się powyżej 5 proc. rocznie i że uda się nam sprywatyzować kętrzyńskie zakłady Warmia —mówi Artur Morawiec.

Pod koniec marca akcjonariusze przegłosowali uchwały, które pozwolą na dokapitalizowanie zależnych od Bytomia: Intermody i Dolwisu. Uchwały dotyczą emisji zamiennych obligacji o wartości 4 mln zł.

— Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi kupującymi, do emisji dojdzie na przełomie maja i czerwca — mówi Artur Morawiec.

W ostatnich latach energia Bytomia była skupiona na rozwijaniu sieci sklepów.

— W tym roku skupimy się na poprawie ich funkcjonowania, poszukamy oszczędności w spółce i otworzymy jedynie 4-6 sklepów z logo Bytomia — mówi Artur Morawiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Weryfikacja Bytomia