Weterynarze kontrolują, czy czy drób trzymany jest w zamknięciu

Polska Agencja Prasowa SA
20-02-2006, 17:26

Lekarze weterynarii w całym kraju rozpoczynają akcję informacyjną dotyczącą zabezpieczenia drobiu przed kontaktem z dzikim ptactwem. Z informacji zebranych w poniedziałek przez PAP wynika, że wielu rolników nic nie wiedziało o zakazie wypuszczania drobiu.

Lekarze weterynarii w całym kraju rozpoczynają akcję informacyjną dotyczącą zabezpieczenia drobiu przed kontaktem z dzikim ptactwem. Z informacji zebranych w poniedziałek przez PAP wynika, że wielu rolników nic nie wiedziało o zakazie wypuszczania drobiu.

Zebrane informacje wskazują, że w regionach Polski, gdzie rozpoczęły się kontrole ferm i gospodarstw rolnych, na razie nie stwierdzono większych nieprawidłowości - m.in. w woj. małopolskim i na Lubelszczyźnie. W niektórych powiatach  kontrole się jeszcze nie rozpoczęły. 

Rozporządzenie nakazujące trzymanie drobiu w zamknięciu obowiązuje od piątku. Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel podjął decyzję w tej sprawie, gdy potwierdziły się informacje o przypadkach zachorowania dzikich ptaków na ptasią grypę w Europie. Za nieprzestrzeganie przepisów grozi do 500 zł grzywny. 

Na Podkarpaciu akcja informacyjna ruszy we wtorek. Jak poinformował PAP rzecznik podkarpackiego lekarza weterynarii Mirosław Welz, przeprowadzane będą także kontrole. "Konieczne jest przeprowadzenie kolejnej akcji informacyjnej, aby to rozporządzenie dotarło do każdego rolnika" - mówił. Jego zdaniem, informacje przekazywane przez media nie docierają do każdego. Trzeba przeprowadzić akcję, którą zajmą się powiatowi inspektorzy weterynarii, izby rolnicze, Ośrodki Doradztwa Rolniczego oraz sołtysi i Urzędy Gmin.

W Kujawsko-Pomorskiem Wojewódzki Inspektorat Weterynarii zobowiązał powiatowe służby do egzekwowania zarządzenia. "Na pewno podejdziemy do tej sprawy z powagą" - zapewnił zastępca kujawsko-pomorskiego lekarza weterynarii Roman Ratyński.

W Lubuskiem trwa kampania informacyjna, a inspektorzy jeszcze nie wystawiają kar gospodarzom, którzy trzymają ptaki na wolnym powietrzu. Poinformował o tym w poniedziałek wojewódzki lekarz weterynarii Tadeusz Woźniak. Dodał, że inspekcja weterynaryjna informuje i przypomina o obowiązku karmienia i pojenia ptaków w pomieszczeniach zamkniętych.

Jak powiedział PAP zastępca weterynarza wojewódzkiego w Dolnośląskiem Edward Korfanty, najpierw będzie zorganizowana akcja informacyjna. Dodał, że weterynarze powiatowi wyruszyli w teren, aby wszystkich zapoznać z ewentualnym zagrożeniem ptasią grypą.

Służby weterynaryjne w południowej Wielkopolsce przed południem w poniedziałek nie przeprowadziły żadnej kontroli w gospodarstwach. We wtorek zostanie ona przeprowadzona na największym targowisku Kalisza. Marek Zwiernik z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Ostrzeszowie powiedział PAP, że weterynaryjne liczą na samych hodowców, którzy wiedzą o zagrożeniach, bo "czytają gazety i oglądają telewizję". W Krotoszynie kontrole rozpoczną się jeszcze w poniedziałek, a w Ostrowie Wielkopolskim są "przewidziane".

Powiatowy lekarz weterynarii w Jarocinie Michał Gogulski powiedział PAP, że nie przewiduje przeprowadzenia specjalnych kontroli w gospodarstwach, ponieważ nie ma do tego wystarczającej kadry. "Powinny się tym zająć policja i straż miejska oraz samorząd" - uważa.

W powiecie legnickim (Dolny Śląsk) w poniedziałek nie sprawdzano, czy respektowane jest rozporządzenie ministra.  "Na razie nie przeprowadzamy takich kontroli i nie potrafię w tej chwili powiedzieć, kiedy je rozpoczniemy. Najpierw muszę się umówić z policją, ponieważ to w asyście funkcjonariuszy będziemy sprawdzać gospodarzy i hodowców. Tak czyniliśmy jesienią zeszłego roku" - powiedziała PAP powiatowy lekarz weterynarii w Legnicy Jadwiga Haraszkiewicz.

Zaznaczyła, że kontrole są koniecznie szczególnie u właścicieli niewielkiej liczby ptactwa domowego. "Zwrócimy uwagę na te miejsca, gdzie np. z powodu sąsiedztwa z akwenami wodnymi, drób domowy może mieć kontakt z dzikim ptactwem" - stwierdziła. Jej zdaniem, właściciele większych hodowli drobiu dbają o środki bezpieczeństwa. Podkreśliła, że problem jest nagłośniony nie tylko w mediach; w ostatnim czasie księża w okolicach Legnicy z ambon informowali parafian o konieczności zachowania odpowiednich procedur.

Kontrole rozpoczęły się w dwóch wsiach na terenie powiatu bełchatowskiego (Łódzkie). Zastępca powiatowego lekarza weterynarii w Bełchatowie Zenon Marchewka powiedział PAP, że w każdej wsi sprawdzonych zostanie po osiem zagród. Kontrola trwa już od piątku, ale przeprowadzana jest w ramach innej akcji, w której oceniano m.in. warunki utrzymania zwierząt hodowlanych. "Nie ma pieniędzy na przeprowadzenie tylko i wyłącznie kontroli dotyczącej przetrzymywania drobiu" - powiedział.

W woj. małopolskim kontrole prowadzi kilkudziesięciu pracowników Powiatowych Inspektoratów Weterynarii. Do tej pory nie stwierdzono większych nieprawidłowości. Jak wyjaśnił PAP zastępca dyrektora Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Krakowie Grzegorz Kawecki, duże fermy nie są problemem dla kontrolerów, bowiem ich właściciele dbają o bezpieczeństwo; większy problem stanowią niewielkie gospodarstwa, posiadające po kilka, kilkanaście sztuk ptactwa.

Na Lubelszczyźnie dotychczasowe kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Lublinie Jan Sławomirski powiedział, że hodowle drobiu są pod stałą kontrolą i tam nie ma niebezpieczeństwa kontaktu drobiu z dzikim ptactwem.

Śląski wojewódzki lekarz weterynarii Tadeusz Sarna powiedział PAP, że kontrole odbywają się na bieżąco, prowadzi je straż miejsca i policja. "Nie mam informacji, by doszło do rażących naruszeń przepisów" - dodał.    

Wojewódzki lekarz weterynarii Tomasz Grupiński poinformował, że w sobotę powiatowe inspektoraty weterynaryjne w Zachodniopomorskiem otrzymały informacje nt. zasad przeprowadzania kontroli w gospodarstwach rolnych, z prośbą o ich przekazanie do centrum zarządzania kryzysowego. Kontrole zarządzono w powiatach koszalińskim i świnoujskim. W tym pierwszym mają się one zacząć od wtorku - poinformowała powiatowy lekarz weterynarii Alicja Graczyk - Sachadyn.

Lekarze weterynarii w woj. pomorskim nie zanotowali zgłoszeń o łamaniu rozporządzenia

W Wielkopolsce lekarze weterynarii rozpoczęli kontrole w poniedziałek i nie stwierdzili nieprawidłowości - poinformował zastępca wojewódzkiego lekarza weterynarii w Poznaniu Piotr Kneblewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Weterynarze kontrolują, czy czy drób trzymany jest w zamknięciu