Weto wolno wojewodzie

JKW
opublikowano: 17-01-2007, 00:00

Minister rozwoju sugeruje, by wojewodowie korzystali z weta w ostateczności.

Minister rozwoju sugeruje, by wojewodowie korzystali z weta w ostateczności.

Wojewodowie będą mogli korzystać z prawa wetowania wyłanianych przez marszałków województw projektów dofinansowanych z Unii. Wytyczne przedstawione wczoraj przez Grażynę Gęsicką, minister rozwoju regionalnego, wbrew oczekiwaniom samorządowców, nie pozbawiają wojewodów tego prawa.

Sprawa od tygodni budziła kontrowersje, nawet w rządzie. Zachodzi obawa, że weto może być wykorzystane jako narzędzie w sporach politycznych między wojewodami a marszałkami i blokować unijne fundusze. Sugerowali to nawet premier Kaczyński i sama minister Gęsicka. Do wczoraj wydawało się, że rząd podejmie bardziej zdecydowane kroki.

— Nie ma obecnie potrzeby likwidowania weta. Wojewodowie twierdzą, że nie będą go nadużywać, zwłaszcza że premier osobiście ich przed tym przestrzegał — mówi Grażyna Gęsicka.

Według wytycznych, wojewodowie będą mogli wstrzymać inwestycje jedynie w czasie procedury konkursowej i będą zobowiązani do okazania dokumentów potwierdzających naruszenie prawa, jakie miałoby nastąpić. Ponadto muszą przesłać marszałkowi zastrzeżenie.

— Dopiero, gdy ten nie podejmie żadnych kroków, aby problem rozwiązać, projekt będzie mógł być zawetowany — mówi minister Gęsicka.

Zapowiedziała też, że przy pierwszych sygnałach o nadużyciach wniesie o nowelizację znoszącą prawo weta.

— Nie jest to dobry przepis i w konsekwencji może prowadzić do zahamowania inwestycji. Mam nadzieję, że wojewodzie tak jak nam zależy na wyborze dobrych projektów — mówi Włodzimierz Fisiak, marszałek województwa łódzkiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane