Wiatr nie będzie miał po co wiać

MICH
opublikowano: 23-01-2012, 00:00

Branża OZE straszy Waldemara Pawlaka bankructwami i apeluje o utrzymanie dotychczasowego wsparcia dla zielonej energii.

Dzięki przedłużonym konsultacjom społecznym jeszcze dwa tygodnie pozostały wiatrowcom na przekonanie resortu gospodarki, że przyjęcie nowej ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) w zaproponowanym kształcie, będzie oznaczać serię bankructw w branży. Największy mankament nowego prawa to, zdaniem Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej (PIGEO), brak przepisów przejściowych, co zaszkodzi farmom wiatrowym oddanym do użytku w ostatnich latach oraz tym, które właśnie są uruchamiane.

— Przedsiębiorcy w sektorze energii wiatrowej mogą zbankrutować z uwagi na duży spadek przychodów ze sprzedaży energii elektrycznej i certyfikatów — mówi Michał Ćwil, dyrektor PIGEO.

Według PIGEO, obecna rynkowa cena energii dla wytwórców ze źródeł odnawialnych to około 200 zł / MWh, do czego dochodzi 240 zł/MWh z certyfikatów, co łącznie daje 440 PLN/MWh. Co zmieni nowa ustawa? Ministerstwo Gospodarki chce wprowadzić specjalny współczynnik korekcyjny, który dla wiatru będzie równy 0,75 i tym samym obniży cenę certyfikatu za energię wytworzoną w farmie wiatrowej, która będzie wynosić około 180 zł (obecne 240 zł skorygowane o współczynnik 0,75). Obniżeniu ma ulec również cena sprzedaży energii, bo nowe przepisy zdejmują gwarancję jej zakupu po cenach rynkowych, więc zdaniem PIGEO będzie to mniej niż 200 zł/MWh. Wcześniej, jak tłumaczy Michał Ćwil, sprzedawca z urzędu dokonywał zakupu energii po średniej cenie z roku ubiegłego. W sumie inwestor działający w nowej, prawnej rzeczywistości otrzyma łącznie mniej niż 380 zł/MWh.

— Poza gwarancją zakupu energii po zdefiniowanej cenie kluczowe jest m.in. zachowanie wsparcia na obecnym poziomie, więc współczynnik korekcyjny dla wiatru nie może być mniejszy niż 1, a jego wielkość powinna znaleźć się w projektowanej ustawie — twierdzi Arkadiusz Sekściński, dyrektor z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Według obecnych założeń współczynniki te będzie określało rozporządzenie, które oficjalnie nie zostało jeszcze zaprezentowane, a energetycy znają je jedynie ze spotkań w resorcie Waldemara Pawlaka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MICH

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu