Wiceminister zdrowia zapowiedział utrzymanie 30-proc. podwyżek

14-06-2007, 18:04

Wiceminister zdrowia Bolesław Piecha zapewnił w czwartek, że przyznane w ubiegłym roku pracownikom służby zdrowia 30  proc. podwyżki zostaną utrzymane.

Prezes NFZ Andrzej Sośnierz zapowiedział, że środki z nadwyżki przekazane będą placówkom, które realizują usługi. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) poinformował o planach demonstracji 19 czerwca.

Czwartek był 25. dniem strajku lekarzy, którzy domagają się wyższych pensji i wzrostu nakładów na ochronę zdrowia.

Środki na 30-proc. podwyżki nie będą jednak, jak do tej pory wydzielone, ale umieszczone w jednej puli na wszystkie świadczenia zdrowotne. Dyrektorzy placówek zostaną zobligowani do ich utrzymania w pensji personelu. Związki zawodowe ochrony zdrowia obawiały się, że jeśli pieniądze na utrzymanie podwyżek nie będą osobno przekazywane z NFZ do dyrektorów placówek, to dyrektorzy przeznaczą je na inne cele.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Sośnierz powiedział, że środki z tegorocznej nadwyżki NFZ będą przekazane tym placówkom, które realizują świadczenia medyczne i wykazują to w statystyce. Czyli de facto pieniędzy nie otrzymałyby te placówki, w których jest strajk lekarzy.

Odnosząc się do podejrzeń Centralnego Biura Antykorupcyjnego, iż szpital MSWiA w Warszawie wyłudził z NFZ w ciągu trzech miesięcy 3 mln zł Sośnierz powiedział, że od początku systemu kontraktowania usług zdrowotnych mamy do czynienia z różnymi nieprawidłowościami przy ich rozliczaniu.

W Warszawie przed szpitalem MSWiA protestowali przez godzinę lekarza. Chcemy godnie zarabiać, żyć godnie, tak jak przystało na lekarzy w Unii Europejskiej - mówili. W manifestacji uczestniczyło około 100 lekarzy.

Tymczasem w czwartek rano, w warszawskim szpitalu bródnowskim, Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało ortopedę Tomasza D. Według CBA, prokuratura w Ostrołęce chce mu postawić zarzut w sprawie korupcyjnej.

OZZPiP poinformował tymczasem, że organizuje 19 czerwca manifestacje w Warszawie. Jej uczestnikami mają być Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, Naczelna Izba Lekarska, OZZL oraz Forum Związków Zawodowych, "Solidarność", OPZZ i inne związki pracowników ochrony zdrowia.

Marsz rozpocznie się o godz. 12 na Placu Zamkowym, przejdzie Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem aż przed Sejm i potem przed Kancelarię Premiera. Demonstranci złożą na ręce premiera, marszałków parlamentu i szefów klubów parlamentarnych petycje ze swoimi żądaniami. Demonstracja planowana jest na trzy godziny.

OZZL w liście otwartym do marszałka Sejmu Ludwika Dorna uznał, że przez swoje wypowiedzi dotyczące strajkujących lekarzy marszałek "stara się ich skompromitować i zohydzić w oczach społeczeństwa" - uważają związkowcy z OZZL. Dlatego wystąpili do marszałka z listem otwartym, zawierającym ich program zmian w ochronie zdrowia.

Śląski oddział NFZ oszacował, że w związku ze strajkiem lekarzy, w maju liczba hospitalizowanych w województwie pacjentów spadła o 15-20 proc.

W w sprawie protestów lekarzy opinia publiczna jest podzielona. Popiera je 43 proc. ankietowanych dorosłych Polaków, a potępia 37 proc. Obojętnie odnosi się do nich 16 proc. respondentów - wynika z sondażu CBOS, przekazanego w czwartek PAP. Według CBOS, protesty lekarzy zdecydowanie popiera 14 proc. ankietowanych, natomiast stanowczo przeciwnych jest im 13 proc. badanych; 4 proc. nie ma wyrobionego zdania w tej sprawie. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wiceminister zdrowia zapowiedział utrzymanie 30-proc. podwyżek