Wiceszef KE: Nord Stream 2 to nie jest projekt czysto komercyjny

PAP
25-05-2018, 20:24

Wiceszef Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz przyznał w piątek, że projekt budowy gazociągu Nord Stream 2 nie jest "czysto komercyjny". "Nigdy nie widziałem komercyjnego projektu, który byłby dyskutowany tak często na najwyższym poziomie politycznym" - zaznaczył.

"Nigdy nie akceptowałem poglądu, że Nord Stream 2 to projekt czysto komercyjny. Nigdy nie widziałem komercyjnego projektu, który byłby dyskutowany tak często na najwyższym poziomie politycznym. Nie wiem, na ilu spotkaniach Rady Europejskiej ten projekt był dyskutowany przez premierów na najwyższym politycznym szczeblu. Cieszę się, że obecnie także polityczny wymiar tego projektu jest dostrzegany przez niemiecki rząd" - powiedział w rozmowie z dziennikarzami.

Dodał, że KE chce, aby projekt podlegał europejskim uregulowaniom prawnym. Zaznaczył, że jeśli zostanie utrzymana decyzja o kontynuacji budowy, jest jasny pogląd, nie tylko ze strony KE, ale także PE i większości krajów członkowskich, że nowy gazociąg musi podlegać regulacjom europejskim.

Szefczovicz wziął w piątek udział w konferencji "Europa Środkowo-Wschodnia jako brama gazowa do Europy" zorganizowanej przez Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE oraz przedstawicielstwo Ukrainy przy UE we współpracy z Komisją Europejską i przedstawicielstwem USA przy UE.

Poza nim w wydarzeniu uczestniczyli m.in. premier Ukrainy Wołodymyr Hrojsman, wicemarszałek Senatu Adam Bielan, wiceminister energii Michał Kurtyka oraz przedstawiciele firm energetycznych.

Hrojsman powiedział na tej samej konferencji, że Nord Stream 2 w rękach Rosji będzie nową bronią hybrydową, która jest wymierzona w kraje UE. "Musimy powtrzymać ten projekt" - przekonywał ukraiński premier.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1,2 tys. km dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 r., gdyż po tym roku Rosja zamierza przestać przesyłać gaz rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Polska, kraje bałtyckie i Ukraina sprzeciwiają się temu projektowi.

Nord Stream 2 ma biec równolegle do uruchomionego w 2011 r. gazociągu Nord Stream. Partnerami rosyjskiego Gazpromu w tym projekcie są zachodnie firmy energetyczne: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Rosyjski Gazprom zapowiada, że po wybudowaniu Nord Stream 2 tranzyt przez Ukrainę może być utrzymany w "pewnej skali", przy czym strona ukraińska powinna uzasadnić "celowość ekonomiczną nowego kontraktu" tranzytowego.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Wiceszef KE: Nord Stream 2 to nie jest projekt czysto komercyjny