Widlaki do zadań specjalnych

Marta Sieliwierstow
21-03-2011, 00:00

Przewiozą ważące kilka ton palety, sięgną na najwyższe półki, a przy tym będą ciche jak myszy pod miotłą. Wózki widłowe są coraz doskonalsze.

Wózki widłowe są podstawowym narzędziem pracy w coraz większej liczbie przedsiębiorstw. Jednocześnie rosną stawiane im wymagania. Muszą nie tylko ułatwiać transport, ale też zapewniać pełne bezpieczeństwo operatorom.

Do wyboru, do koloru

Ceny wózków widłowych wahają się od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wybierać można spośród wózków elektrycznych, gazowych i z silnikiem Diesla, niektórych można używać tylko wewnątrz budynków, innych także na zewnątrz. Wybór jest coraz większy, a więc coraz trudniejszy.

— Najpopularniejszy na naszym rynku jest wózek czołowy z przeciwwagą. Od pewnego czasu spośród tego typu wózków coraz więcej sprzedaje się elektrycznych — to trend europejski. Rozwój sieci handlowych i centrów logistycznych sprawia, że w Polsce rośnie sprzedaż wózków magazynowych. W tym segmencie dominują wózki wysokiego składowania typu reach truck, wózki unoszące do transportu poziomego oraz cała gama wózków do kompletacji — wylicza Sławomir Mossakowski, dyrektor ds. sprzedaży pośredniej Toyota Material Handling Polska.

Zakup wózka widłowego powinien być dokładnie przemyślany, bo często jest to inwestycja na lata. Na co należy zwrócić uwagę?

— Oprócz podstawowych parametrów, takich jak udźwig czy źródło napędu, niezwykle istotna jest kompleksowa obsługa posprzedażowa. Każdy dzień unieruchomienia wózka to dla firmy strata. Kolejnym ważnym elementem jest również TCO (Total Cost of Ownership — koszty całkowite przez cały okres eksploatacji) — podpowiada Borys Wochna, prezes Still.

W ostatnim czasie Toyota wprowadziła na rynek najbardziej kompaktowy wózek elektryczny Toyota Traigo 24V, energooszczędny wózek spalinowy Toyota Tonero Optimax (ponoć pozwala zaoszczędzić nawet do 30 proc. kosztów paliwa) i wózek elektryczny Toyota Traigo 80V o udźwigu do 8,5 t. Firma Still rozszerzyła z kolei swoją ofertę o model RC 40 do użytku zewnętrznego o udźwigu 1,5-3 ton. Duży prześwit podłużny i rozwiązania techniczne umożliwiające minimalizację drgań, np. duże koła zmniejszające mocne uderzenia o jezdnię, gumowe amortyzatory dachu ochronnego czy mata tłumiąca dla operatora, sprawiają, że wózek sprawdza się na nierównym podłożu.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Konstrukcja wózków widłowych musi być zgodna z dyrektywą Unii Europejskiej 2006/42/WE, zwaną maszynową. Każdy wózek zgodny z tą dyrektywą ma certyfikat zgodności CE. Oznacza to, że producent przeprowadził ocenę zgodności i bierze pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo wyrobu. W Polsce obowiązują też nasze ustawy, które są zgodne z dyrektywą maszynową, a same wózki kontroluje Urząd Nadzoru Technicznego (UDT), którego zadaniem jest ograniczanie ryzyka związanego z eksploatacją urządzeń technicznych.

— Obecne standardy nie zabezpieczają ryzyka związanego z utratą stabilności bocznej prowadzącej do przewrócenia się wózka widłowego. W związku z tym rządy Niemiec, Francji i Włoch zaproponowały Europejskiemu Komitetowi Normalizacyjnemu (CEN) zmiany przepisów. Powstała Europejska Grupa Robocza, która ma opracować nowe standardy oceny stabilności wózków widłowych — tłumaczy Sławomir Mossakowski, dyrektor ds. sprzedaży pośredniej Toyota Material Hondling Polska.

Coraz więcej firm zwraca uwagę nie tylko na parametry techniczne wózków, ale i na to, że np. ergonomia i komfort pracy operatora bezpośrednio wpływają na wydajność pracy.

— Polski rynek ma wciąż duże perspektywy rozwoju. Rosnąca ilość powierzchni magazynowych i coraz większe znaczenie gospodarcze naszego kraju powodują, że wzrasta liczba zamówień na wszelkiego typu wózki widłowe — podsumowuje Borys Wochna. l

Okiem eksperta

Łukasz Dziewanowski

szef zespołu Tender Management — Logistyka Magazynowa Schenker

Kupując wózki widłowe, trzeba pamiętać o kilku sprawach. Po pierwsze, nie zawsze wybrane produkty są dostępne na rynku, po drugie — wybór zazwyczaj jest zdeterminowany czasem realizacji zamówienia. Kolejny czynnik to infrastruktura, np. rozmiary i otoczenie budynku, w tym stan podjazdów do bram magazynowych. Do rozładunków, kompletacji zleceń czy załadunków są np. tradycyjne wózki czołowe, retracki, czyli wózki wysokiego podnoszenia, wózki kompletacyjne/transportu poziomego. Do każdego z tych typów można dołączyć specjalistyczne wyposażenie, np. chwytaki do opon, beczek, sprzętu AGD. Warto się jednak zastanowić, czy operacja, którą trzeba wykonać, rzeczywiście uzasadnia zakup wózka przeznaczonego do poszczególnych elementów procesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Widlaki do zadań specjalnych