Więcej nerwowości niż euforii

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 11-12-2013, 18:11

Nie sprawdziły się rachuby na kontynuację poprawy sytuacji na warszawskim parkiecie, po obiecującej końcówce wtorkowej sesji. Największego zawodu doznali jednak inwestorzy, którzy kupili akcje Energi w ofercie publicznej. Pierwsze notowanie przyniosło spadek kursu walorów i przerwało serię bardzo udanych debiutów na naszej giełdzie.

Środowa sesja na warszawskiej giełdzie zaczęła się od spadku indeksów największych spółek po 0,2-0,3 proc. Nastroje szybko jednak się poprawiły, w ślad za zwyżką na głównych giełdach europejskich. Już w trakcie pierwszej godziny handlu WIG20 znalazł się nad kreską, zyskując 0,5 proc., docierając w okolice 2490 punktów. Niedźwiedzie jednak co jakiś czas dawały znać o sobie, starając się zredukować skalę zwyżki. Mocno zróżnicowana była sytuacja w segmencie małych i średnich spółek. mWIG40 po neutralnym starcie, przez większą część dnia konsekwentnie szedł w górę, tuż po południu zwyżkując o 0,5 proc. Odwrotny kierunek ruchu panował w przypadku wskaźnika małych firm. sWIG80 w południe tracił 0,8 proc. Pod koniec sesji nastroje na całym rynku były niemal jednakowo słabe.

W gronie blue chips początkowo zmiany kursów były niewielkie. Szybko jednak zaczęli się wyłaniać liderzy. Poranna słabość akcji JSW, PGE i PGNiG szybko przekształciła się w mocniejszą, przekraczającą 2 proc. przecenę. Walory ostatniej ze spółek wczesnym popołudniem zniżkowały o niemal 3 proc. O prawie 2 proc. w dół szły papiery Asseco, po południu zwiększając przecenę do ponad 3,5 proc. Po drugiej stronie nalazły się walory największych banków. Akcje Pekao i PKO zyskiwały po około 1,5 proc., po informacji o tym, że Komisja Nadzoru Finansowego zliberalizowała swoje stanowisko w kwestii wypłaty dywidendy przez instytucje finansowe. Po wtorkowym odreagowaniu, do spadkowej tendencji powróciły akcje Telekomunikacji Polskiej, spadając przed południem o prawie 1 proc. Spadkową serię próbowały przerwać papiery Tauronu, ale proces ten napotykał wciąż na przeszkody ze strony pojawiającej się podaży. Skala porannej, przekraczającej 2 proc. zwyżki, szybko stopniała do kilku dziesiątych procent.

Wśród średniaków siły byków i niedźwiedzi podzieliły się liczbą spółek niemal po równo. Liderem wzrostów był sektor bankowy. Akcje Millennium szły w górę o prawie 4 proc., a papiery Getin Noble zyskiwały niemal 3 proc. Niemal 5 proc. zwyżkę notowały akcje Orbisu. Skala spadków w przypadku większości firm była niewielka. Wyjątek stanowiły zniżkujące po około 2 proc. akcje Wawela i Rovese oraz niemal tradycyjnie już tracące 6 proc. walory Petrolinvestu. Na szerokim rynku uwagę zwracała przekraczająca 5,5 proc. zwyżka notowań akcji Dębicy, w wyniku której ustanowiły one historyczne maksimum. Dynamiczną tendencję wzrostową kontynuowały walory PCC Intermodal, idąc w górę o 5 proc.

Po neutralnym początku handlu, lekko w górę szły wskaźniki na głównych giełdach europejskich. Wczesnym popołudniem indeks w Paryżu zyskiwał 0,6 proc., DAX rósł o 0,2 proc., a londyński FTSE o 0,4 proc. Na pozostałych parkietach sytuacja przez większą część dnia była bardzo spokojna, a zmiany nie przekraczały kilku dziesiątych procent, przy przewadze byków. Sytuację pogorszyło  wejście do gry inwestorów za oceanem. Godzinę po rozpoczęciu handlu na Wall Street, tamtejsze indeksy zniżkowały po 0,4-0,6 proc. W ślad za tym pod kreską (DAX i FTSE) lub w jej okolicach (CAC40), znalazły się wskaźniki na głównych parkietach w Europie.

Ostatecznie WIG20 stracił 0,2 proc., WIG30 spadł o 0,3 proc., WIG o 0,1 proc., a sWIG80 o 0,03 proc. Wskaźnik średnich spółek zyskał 0,2 proc. Obroty wyniosły ponad 1,2 mld zł, z około połowa przypadła na akcje Energi.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski, Open Finance

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

PO

Puls Biznesu

Inne / Więcej nerwowości niż euforii