Więcej pieniędzy na kredyty hipoteczne

Więcej pieniędzy na kredyty hipoteczne Ministerstwo Finansów jest za odblokowaniem rynku hipotecznych listów zastawnych. W tym miesiącu zaczną się prace nad konkretnymi rozwiązaniami. O konieczności zmian ustawy o hipotecznych listach zastawnych mówi się od bardzo dawna. Jak dotąd na słowach się kończyło. Dariusz Daniluk, wiceminister finansów zapowiada, że przyszedł czas na czyny. W połowie października przy resorcie powstanie grupa robocza z udziałem banków, która ma wypracować nowe rozwiązania, które ożywią martwy w zasadzie rynek listów zastawnych. Martwota wynika z ograniczeń prawnych jakim poddanych jest ten rynek. Zgodnie z przepisami listy zastawne mogą emitować tylko banki hipoteczne. Branża bankowa chce, żeby po ten instrument mogły sięgać wszystkie banki. Tylko banki spółdzielcze oraz niektóre banki komercyjne dysponują nadwyżką depozytów nad kredytami. Dlatego zmiany w ustawie o listach zastawnych, dających dostęp do finansowania wydają się niezbędne – powiedział Dariusz Daniłluk, podczas II Banking Management Forum. Na razie nie wiadomo w jakim kierunku zmiany miałyby zmierzać. Minister Daniluk uważa, że w samej branży bankowej nie ma co do kierunku zgody. - Pytanie jest następujące: czy każdy bank powinien mieć prawo emisji listów i tylko przedmiot emisji powinien być objęty konkretnymi warunkami, czy należy zastawić się nad licencjonowaniem tego rodzaju działalności – mówi minister Daniluk. Obecnie w Polsce działają tylko trzy banki hipoteczne, których udział w finansowaniu rynku mieszkaniowego jest symboliczny i wynosi poniżej 3 proc. Za pomocą hipotecznych listów zastawnych banki mogą refinansować kredyty zabezpieczone hipoteką i wierzytelności kupione od innych banków również zabezpieczonych na hipotece. Wartość refinansowania nie może przekroczyć 60 proc. wartości nieruchomości a łączna nominalna wartość listów zastawnych znajdujących się w obrocie nie może przekroczyć 40 krotności funduszy własnych banku. ET
opublikowano: 01-10-2009, 11:08

Ministerstwo Finansów jest za odblokowaniem rynku hipotecznych listów zastawnych. W tym miesiącu zaczną się prace nad konkretnymi rozwiązaniami.

O konieczności zmian ustawy o hipotecznych listach zastawnych mówi się od bardzo dawna. Jak dotąd, na słowach się kończyło. Dariusz Daniluk, wiceminister finansów zapowiada, że przyszedł czas na czyny. W połowie października przy resorcie powstanie grupa robocza z udziałem banków, która ma wypracować nowe rozwiązania, które ożywią martwy w zasadzie rynek listów zastawnych. Martwota wynika z ograniczeń prawnych, jakim poddanych jest ten rynek. Zgodnie z przepisami listy zastawne mogą emitować tylko banki hipoteczne. Branża bankowa chce, żeby po ten instrument mogły sięgać wszystkie banki.

Tylko banki spółdzielcze oraz niektóre banki komercyjne dysponują nadwyżką depozytów nad kredytami. Dlatego zmiany w ustawie o listach zastawnych, dających dostęp do finansowania wydają się niezbędne – powiedział Dariusz Daniłluk, podczas II Banking Management Forum.

Na razie nie wiadomo w jakim kierunku zmiany miałyby zmierzać. Minister Daniluk uważa, że w samej branży bankowej nie ma co do kierunku zgody.

- Pytanie jest następujące: czy każdy bank powinien mieć prawo emisji listów i tylko przedmiot emisji powinien być objęty konkretnymi warunkami, czy należy zastawić się nad licencjonowaniem tego rodzaju działalności – mówi minister Daniluk.

Obecnie w Polsce działają tylko trzy banki hipoteczne, których udział w finansowaniu rynku mieszkaniowego jest symboliczny i wynosi poniżej 3 proc.

Za pomocą hipotecznych listów zastawnych banki mogą refinansować kredyty zabezpieczone hipoteką i wierzytelności kupione od innych banków również zabezpieczonych na hipotece. Wartość refinansowania nie może przekroczyć 60 proc. wartości nieruchomości a łączna nominalna wartość listów zastawnych znajdujących się w obrocie nie może przekroczyć 40 krotności funduszy własnych banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Więcej pieniędzy na kredyty hipoteczne Ministerstwo Finansów jest za odblokowaniem rynku hipotecznych listów zastawnych. W tym miesiącu zaczną się prace nad konkretnymi rozwiązaniami. O konieczności zmian ustawy o hipotecznych listach zastawnych mówi się od bardzo dawna. Jak dotąd na słowach się kończyło. Dariusz Daniluk, wiceminister finansów zapowiada, że przyszedł czas na czyny. W połowie października przy resorcie powstanie grupa robocza z udziałem banków, która ma wypracować nowe rozwiązania, które ożywią martwy w zasadzie rynek listów zastawnych. Martwota wynika z ograniczeń prawnych jakim poddanych jest ten rynek. Zgodnie z przepisami listy zastawne mogą emitować tylko banki hipoteczne. Branża bankowa chce, żeby po ten instrument mogły sięgać wszystkie banki. Tylko banki spółdzielcze oraz niektóre banki komercyjne dysponują nadwyżką depozytów nad kredytami. Dlatego zmiany w ustawie o listach zastawnych, dających dostęp do finansowania wydają się niezbędne – powiedział Dariusz Daniłluk, podczas II Banking Management Forum. Na razie nie wiadomo w jakim kierunku zmiany miałyby zmierzać. Minister Daniluk uważa, że w samej branży bankowej nie ma co do kierunku zgody. - Pytanie jest następujące: czy każdy bank powinien mieć prawo emisji listów i tylko przedmiot emisji powinien być objęty konkretnymi warunkami, czy należy zastawić się nad licencjonowaniem tego rodzaju działalności – mówi minister Daniluk. Obecnie w Polsce działają tylko trzy banki hipoteczne, których udział w finansowaniu rynku mieszkaniowego jest symboliczny i wynosi poniżej 3 proc. Za pomocą hipotecznych listów zastawnych banki mogą refinansować kredyty zabezpieczone hipoteką i wierzytelności kupione od innych banków również zabezpieczonych na hipotece. Wartość refinansowania nie może przekroczyć 60 proc. wartości nieruchomości a łączna nominalna wartość listów zastawnych znajdujących się w obrocie nie może przekroczyć 40 krotności funduszy własnych banku. ET

Polecane