Więcej ułatwień dla małej przedsiębiorczości

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 13-04-2017, 22:00

Jeszcze w tym miesiącu rząd zajmie się ustawą wdrożeniową, dzięki której strumień unijnego dofinansowania popłynie szybciej do firm.

Branże, które w ubiegłym roku padły ofiarą kryzysu, mają się coraz lepiej m.in. za sprawą funduszy unijnych — uważa Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju. Ocenia, że sytuacja gospodarcza kraju jest coraz lepsza właśnie dzięki dotacyjnej machinie, która rozkręciła się na dobre. — Spodziewamy się, że wpływ pieniędzy unijnych będzie bardzo wyraźny w inwestycjachw trzecim i czwartym kwartale tego roku — podkreśla wiceszef resortu rozwoju.

Maruderzy w regionach

W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku w regionach fundusze były wydawane znacznie wolniej niż na poziomie krajowym.

— Mamy nadal sporą różnicę w płatnościach. W krajowych programach operacyjnych wynoszą one 8 proc., a w regionalnych tylko 3 proc. — wyjaśnia Jerzy Kwieciński. Zwraca uwagę, że w ogłoszonych do tej pory naborach jest już ponad 60 proc. pieniędzy z nowej perspektywy. W ramach regionalnych i krajowych programów operacyjnych potencjalni beneficjenci złożyli ponad 48,6 tys. wniosków na kwotę blisko 293,3 mld zł.

— Wkład unijny w podpisanych do tej pory umowach wynosi ponad 88,7 mld zł, czyli 29 proc. wszystkich dostępnych funduszy europejskich. Natomiast wydatki beneficjentów wynikające ze złożonych wniosków o płatność sięgają blisko 23 mld zł — zaznacza wiceminister rozwoju.

Pieniądze wciąż w obrocie

W tej perspektywie Ministerstwo Rozwoju (MR) chce zwiększyć pulę pieniędzy na instrumenty zwrotne. Już 12 samorządów współpracujez Bankiem Gospodarstwa Krajowego w ich wdrażaniu przez przedsiębiorstwa MSP. Marszałkowie niektórych województw podpisali także umowy w tym obszarze z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.

— Instrumenty zwrotne ruszyły już w regionach. Szczególnie cieszą nas te przeznaczone dla przedsiębiorców. Zależy nam na wprowadzaniu systemu zwrotnego w stosunku do tych funduszy, które jeszcze nie zostały uruchomione — mówi Jerzy Kwieciński. MR szacuje, że skala tego wsparcia będzie jednak mniejsza, niż pierwotnie zakładało. Wyniesie prawdopodobnie 3,5 mld EUR, czyli pięć razy więcej niż w poprzedniej unijnej siedmiolatce. Wiceminister rozwoju przewiduje, że brexit będzie miał wpływ na politykę spójności, jednak nie tak katastrofalny, jak wieszczą niektórzy eksperci.

— Gdyby Wielka Brytania całkowicie zerwała więzy z UE, w budżecie unijnym brakowałoby średniorocznie ok. 7 mld EUR. Unia nie zgodzi się na to, aby ten kraj korzystał za darmo z różnych przywilejów, w tym m.in. z dostępu do wspólnego rynku. Dlatego ta dziura, która powstanie po brexicie, wcale nie musi być bardzo duża — ocenia Jerzy Kwieciński.

Jeszcze w tym miesiącu rząd zajmie się projektem nowelizacjitzw. ustawy wdrożeniowej, dzięki której strumień pieniędzy unijnych popłynie szybciej do firm. Na zmianach skorzystają też samorządy i organizacje pozarządowe.

— Chcemy zmniejszyć liczbę obowiązków, którym muszą sprostać przedstawiciele biznesu przy składaniu wniosku o dofinansowanie, a potem podczas realizacji projektu. Likwidujemy ocenę formalną. Chcemy też skrócić okres odwoławczy z 60 do 30 dni. Przedsiębiorcy będą szybciej otrzymywać decyzję o przyznaniu dotacji — konkluduje wiceminister rozwoju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu