Wieczór 10-lecia Pulsu Biznesu należał do naszych Czytelników

Jacek Zalewski
opublikowano: 16-01-2007, 00:00

Wczoraj wieczorem „Puls Biznesu” spotkał się w warszawskim Domu Dochodowym z Czytelnikami.

Wczoraj wieczorem „Puls Biznesu” spotkał się w warszawskim Domu Dochodowym z Czytelnikami.

Obie strony reprezentowane były godnie, ale skromnie — ze względów czysto praktycznych — liczebnie. Gdybyśmy chcieli zaprosić samych tylko stałych prenumeratorów, to nie zmieściliby się nawet na Torwarze, czyli w najbardziej pojemnej hali w stolicy.

O jubileuszowych uroczystościach tego typu standardowo pisze się, iż spotkały się światy „polityki, biznesu i mediów”. Nasz wieczór różnił się proporcją — wśród gości zdecydowanie dominowała kategoria środkowa, albowiem to ona stanowi o sensie istnienia biznesowego dziennika.

Reprezentację „PB” wyrzucił… komputer, który wyszukał osoby pracujące w firmie od początku. Okazało się, że dziesięcioletni staż zaliczył sam prezes Waldemar Tevnell, który pełnił honory gospodarza wieczoru, oraz dokładnie dziesięcioro pracowników, reprezentujących wszystkie piony — dziennikarzy, layout, finanse i administrację.

Szwedzkich założycieli „PB” reprezentowali: Hans-Jacob Bonnier, wiceprezes Bonnier Business, Hasse Olsson, prezes „Dagens Industri”, czyli naszej siostrzanej gazety, najstarszej w „pulsowej” rodzinie, oraz Vibjörn Madsen, szef wydawnictwa w Europie Środkowej i Wschodniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu