Wiedźmy wejdą na rynek

Kamil Zatoński
16-03-2007, 00:00

Dziś inwestorzy powinni zapiąć pasy bezpieczeństwa

Inwestujący na GPW ledwo otrząsnęli się z niecodziennego finiszu, jaki miała środowa sesja, a już dziś mogą być świadkami równie emocjonującego przebiegu notowań, bo wygasa marcowa seria kontraktów terminowych, w tym najpopularniejszych futures na WIG20. Wygasają także serie opcji na indeksy i opcji na akcje, na których obrót jest jednak znikomy. Mamy więc rodzimy „dzień trzech wiedźm”. Jak pokazuje historia — zwykle oznacza to dużą zmienność kursów instrumentów bazowych i wzmożoną aktywność inwestorów.

Najwięcej dzieje się na finiszu sesji, a już dogrywka to niemal zawsze sztuczne wyciąganie lub obniżanie indeksu blue chipów. W ostatnich latach zmieniał on wtedy swoją wartość o od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu punktów. Najbardziej emocjonująca ostatnia godzina sesji wydarzyła się w grudniu 2005 r., kiedy jednym ruchem indeks wybił się z konsolidacji, szybko zawędrował 25 pkt w górę (do 2598 pkt), w kolejnych minutach dołożył jeszcze 10 pkt, a później w dogrywce osunął się

tuż poniżej poziomu 2600 pkt.

Ciekawie było też niemal dokładnie rok później, kiedy WIG20 rozpoczął od 0,4 proc. wzrostu, by w ciągu kolejnych 2,5 godziny zejść 100 pkt niżej, a tym samym 2,4 proc. pod kreskę. Od tego momentu do końca notowań byki przejęły inicjatywę, a rzutem na taśmę znów w dogrywce sytuacja wróciła do punktu wyjścia, czyli poziomów z otwarcia. W sumie rozpiętość między dziennym minimum a maksimum sięgnęła 104 pkt. Większą rozpiętością charakteryzowała się tylko sesja z 16 czerwca 2006 r., kiedy różnica między szczytem a dnem sięgnęła 115 pkt. Tyle że wtedy indeks obrał wyraźny kierunek na południe, a w dogrywce wskaźnik „dobito” 40 pkt zniżki. Co ciekawe, w obu przypadkach sesje te były przełomowe dla głównego indeksu. W czerwcu była to pierwsza sesja odbicia po pamiętnym zjeździe WIG20 o blisko 800 pkt w ciągu poprzednich czterech tygodni. W grudniu jeszcze tylko jedna sesja „po” zakończyła się zwyżką indeksu, po czym nastąpiła korekta, która przez kolejne trzy tygodnie sprowadziła WIG20 o 300 pkt niżej.

Czy również dzisiejsza sesja okaże się przełomowa? Trudno prognozować. Nie ma jednak wątpliwości, że inwestorzy mogą mieć do czynienia z sesją pełną niespodzianek i zwrotów akcji. Sugerują to duże obroty na kontraktach, obserwowane w ostatnich dniach i niecodzienne zachowanie indeksu w środę. Skąd biorą się tak duże wahania indeksów w dniu wygasania kontraktów i opcji? Duzi gracze, posiadający otwarte pozycje w instrumentach pochodnych, decydują się wtedy (lub na dwóch-trzech sesjach wcześniejszych) na zmianę kontraktów na kolejną serię lub/i wykonują takie zlecenia, które powodują możliwie najbardziej korzystne dla nich rozliczenie ceny kontraktów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Wiedźmy wejdą na rynek