Większe wsparcie planujących ekspansję firm

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 13-10-2016, 22:00

Na eksporterów promujących swoje produkty poza Europą czekają dotacje. Rząd stawia na konkretne branże, a PARP proponuje Go to Brand

Ekspansja polskich firm nabiera rozpędu. Producenci stolarki okiennej znad Wisły znakomicie radzą sobie na rynkach zagranicznych. Pojazdy polskich konstruktorów są częścią autobusowego i kolejowego taboru komunikacji publicznej już niemal w całej Europie. Nasze ciągniki rolnicze podbijają Afrykę i kraje byłego ZSRR. W eksporcie mebli zajmujemy trzecie miejsce w Europie i piąte na świecie.

Euro, banknoty, gotówka
Zobacz więcej

Euro, banknoty, gotówka Bloomberg

Rozwinąć polską markę

W wielu dziedzinach polskiej gospodarki jest już więc dobrze, co nie oznacza, że nie mogłoby być jeszcze lepiej. Dlatego Ministerstwo Rozwoju (MR) przeanalizowało sektory oraz grupy produktów i usług, które mają potencjał wizerunkowy do promowania na rynkach zagranicznych. W ten sposób resort wyłonił 12 branż, które zostaną objęte wsparciem w ramach programów promocji. O wiele łatwiej jest zaistnieć na nowych rynkach, gdy renomą cieszą się nie tylko poszczególne wyroby, ale cały sektor. To natomiast pomaga budować markę całego kraju, ale wymaga też niemałych nakładów na promocję. Szczególnie dotyczy to państw odległych, poza Unią Europejską. MR wybrało ich pięć.

— W ciągu najbliższych trzech lat będziemy realizować programy promocji na pięciu perspektywicznych rynkach. Chodzi o Algierię, Indie, Iran, Meksyk i Wietnam. Braliśmy pod uwagę przede wszystkim tempo ich rozwoju, a także możliwości importu polskich towarów i usług. Stworzyliśmy zestaw instrumentów dla przedsiębiorców pod kątem ich modelu biznesowego oraz wizji rozwoju eksportu. Chodzi m.in. o targi i imprezy wystawiennicze — podkreśla Ewa Swędrowska, wicedyrektor departamentu polityki eksportowej w MR. Resort zamierza umacniać pozytywny wizerunek polskiej gospodarki za granicą poprzez wybrane branże i marki. — Chcemy pokazać, że nasz kraj jest innowacyjny i ma wysokiej jakości produkty — mówi Ewa Swędrowska.

— Program promocji dla IT/ICT będzie realizowała Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), specjalnościami żywnościowymi zajmie się Agencja Rynku Rolnego (ARR), a usługami prozdrowotnymi Polska Organizacja Turystyczna (POT). Wykonawcy pozostałych dziewięciu branż zostaną wybrani zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych — zapowiada Ewa Swędrowska.

Przedsiębiorcy, którzy mają w planach wystawianie swojej firmy na imprezach targowych za granicą, mogą znacznie ograniczyć wydatki, biorąc udział w branżowych programach promocji. Muszą najpierw wybrać co najmniej jeden rynek pozaeuropejski i skorzystać z usług doradczych firmy, która ma tam swoje oddziały, przedstawicielstwa lub po prostu działa w danym kraju. Zdobędą wiedzę, jak wejść na ten rynek, i poznają tamtejszą kulturę prowadzenia firm. Przed złożeniem wniosku o dofinansowanie udziału w targach należy zarejestrować swój biznes na portalu www.trade.gov.pl.

Go to Brand

W programie operacyjnym „Inteligentny Rozwój” (POIR) znalazło się miejsce na wsparcie promocji oraz ekspansji innowacyjnych przedsiębiorstw. Szczególny nacisk położono w nim na pomoc MSP w promocji marek produktowych. Już niedługo mały i średni biznes będzie miał okazję powalczyć o granty na promocję swoich produktów za granicą.

Dotacyjne możliwości pojawią się w poddziałaniu 3.3.3. POIR („Wsparcie MSP w promocji marek produktowych Go to Brand”). Dla siedmiu branż (jachty i łodzie, meble, polskie specjalności żywnościowe, sektor usług prozdrowotnych, sprzęt medyczny, kosmetyki i IT/ICT) zakończono już nabór wniosków w pierwszym konkursie z budżetem 100 mln zł. PARP planuje ogłoszenie kolejnego naboru dla MSP z dwunastu branż już na początku przyszłego roku. Jego pula to 200 mln zł.

Dr Piotr Kryjom z departamentu internacjonalizacji przedsiębiorstw PARP podkreśla, że preferowani będą eksporterzy, którzy chcą promować swoje produkty, zwłaszcza poza europejskim rynkiem. Firmy powinny też wpisywać się w branżowe programy promocji. Rządowa agencja chce wspierać najbardziej perspektywiczne sektory polskiej gospodarki.

— Premiowani będą przedsiębiorcy, którzy już prowadzą działalność eksportową lub posiadają w swoim portfolio innowacyjne produkty. Projekty muszą zostać zrealizowane do 30 czerwca 2019 r. Maksymalna wartość kosztów kwalifikowanych jednego przedsięwzięcia nie może przekroczyć 1 mln zł — zwraca uwagę Piotr Kryjom.

Co MSP będą mogły sfinansować z pieniędzy unijnych? M.in. koszty wynajmu, budowy i obsługi stoiska wystawienniczego podczas imprezy targowej. Poza tym wydatki związane z podróżami służbowymi pracowników na targi, misje gospodarcze, a także koszty transportu i ubezpieczenia osób i eksponatów biorących udział w imprezach wystawienniczych. Ponadto wydatki przeznaczone na udział w seminariach, kongresach, konferencjach, reklamę, organizację pokazów oraz prezentacje, degustacje produktów, a także koszty informacyjno-promocyjne projektu. Unijna kasa trafi też na usługi szkoleniowe i doradcze.

— Wiadomo, że rynek europejski zdecydowanie różni się np. od azjatyckiego. Są tam inne systemy prawne, inna kultura biznesowa. Chcielibyśmy, aby wsparcie było przeznaczane na przygotowanie pracowników do efektywnego prowadzenia firmy na odległych rynkach — podkreśla Piotr Kryjom.

W ramach pierwszego konkursu „Go to Brand” do PARP wpłynęły już 502 wnioski, z czego zdecydowana większość pochodzi od mazowieckich firm. — Pod koniec października przedstawimy listę przedsiębiorców, którzy uzyskali dofinansowanie. Najwięcej wniosków wpłynęło z sektora IT/ICT, na drugim miejscu znalazła się branża kosmetyczna, a na trzecim polskie specjalności żywnościowe — wymienia Piotr Kryjom.

Zadbaj o szczegóły

Największy problem przedsiębiorcy mieli ze spełnieniem kryterium dotyczącym przewag konkurencyjnych. Szefowie firm nie podeszli solidnie do przygotowania analizy produktów. Np. wnioskodawcy z branży kosmetycznej akcentowali w dokumentach aplikacyjnych, że ich produktem jest krem, który ma określone właściwości, a jego koszt wytworzenia jest tańszy niż na innym rynku i odróżnia się od konkurencji np. innym kolorem opakowania. Okazuje się, że to opis ze zbyt małą liczbą szczegółów.

— Chodzi nam o bardziej wnikliwe informacje dotyczące chociażby otoczenia konkurencyjnego. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, z jakimi produktami konkurujemy i w jakim segmencie rynku. Te informacje są niezbędne do oceny tego kryterium — wyjaśnia Piotr Kryjom. Ekspert PARP zwraca również uwagę na wskaźniki, które trzeba uwzględnić we wniosku.

— Odnoszą się one do celów, które chce osiągnąć firma. Przygotowując strategię biznesową dotyczącą wchodzenia na inny rynek, przedsiębiorca musi zakładać własne cele, które są mierzone wskaźnikami. Niestety, w dużej części wniosków zabrakło albo rzetelnej analizy dotyczącej metodologii dobierania wartości wskaźników, albo te wskaźniki były na niezadowalającym poziomie. To znaczy, że przedsiębiorcy przygotowali bardzo ostrożny wariant realizacji projektu, który jest dalece niewystarczający — wyjaśnia Piotr Kryjom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu