Większość czytelników przeczuwała co się święci

Jakub Ozdowski
opublikowano: 31-12-2008, 10:12

Kiedy na początku 2008 roku pytaliśmy o  określenie styczniowej sytuacji na GPW (WIG20, po długiej wspinaczce i jak się później okazało dotarciu na szczyt hossy, z kolejnym dniami tracił cenne punkty), aż 55 proc. naszych czytelników uznała ją za początek bessy lub giełdowego krachu. Pozostałe 45 proc. sądziło, że spadki na początku 2008 roku to tylko korekta.

16 stycznia, po kilkunastu spadkowych sesjach na GPW spytaliśmy naszych czytelników gdzie zatrzyma się WIG20. Niestety jak się później okazało, nikt nie przewidział że krajowe blue chipy mogą zejść poniżej 1,5 tys. pkt. Wtedy pod sondą pojawił się komentarz, w którym użytkownik „ekonomista” był najbliższy rzeczywistości. Napisał on wtedy „bessa będzie długoterminowa 1850 pkt. to min cel podaży w ciągu 1,5 roku”.

Zadaliśmy Wam m.in. pytanie o to, która spółka medialna będzie najmocniejsza w 2008 roku. Większość analityków sądziła, że będą one najbardziej odporne na kryzys. Tylko po części mieliście racje. Prawie 46 proc. naszych czytelników za najbardziej odporną uznała TVN. Niestety ta spółka medialna potaniała w tym roku o 45 proc. Pocieszeniem może być fakt, że w sumie broniła się ona najlepiej ze wszystkich swoich konkurentów z branży (Agora -70 proc. ATM – 47 proc. Cinema City – 56 proc.) Mieliście też możliwość wytypowania własnej spółki medialnej. Tylko jeden z Was trafnie wytypował Cyfrowy Polsat. Od debiutu 6 maja br. zyskuje on ponad 3 proc., co przy najgłębszej bessie w historii warszawskich indeksów jest nie lada wyczynem.

Identyczne pytania dotyczyły spółek z sektora chemicznego i informatycznego. Niestety i tu w jednym jak i drugim przypadku większość nie miała racji. Podczas gdy ponad 50 proc. odpowiedzi padło na Ciech, jego tegoroczna kondycja okazała się najgorsza ze wszystkich konkurentów notowanych na GPW. Akcje tej spółki wręcz runęły w otchłań. Ci którzy zainwestowali w nią na początku roku tracą obecnie 80 proc. W tej branży nie było zwycięzców (ZA Tarnów -58 proc., Police -70 proc., Puławy -50 proc., Synthos -66 proc., Permedia -87 proc.) Szkoda, że nosa nie mieliście też do branży informatycznej. Aż 60 proc. z Was dawała największe szanse do obrony Comarchowi, który tracąc 67 proc. w 2008 roku okazał się najgorszą inwestycją w branżę informatyczną. (Comarch -67 proc., Asseco Poland -35 proc., Sygnity -29 proc., Techmex -79 proc.)

Zapytaliśmy Was także o najmocniejsze spółki budowlane i deweloperów, które w minionej hossie dały zarobić nawet kilkaset procent. Niestety bessa pochłonęła zyski wszystkich akcjonariuszy, którzy nie zdążyli w porę sprzedać akcji zarówno jednych jak i drugich. Żaden z deweloperów jak i żadna spółka budowlana nie zasługuje na miano tej najmocniejszej. Inwestorzy mogą mieć za to pretensje do debiutantów z tych branż. Bardzo mocno rozczarował J.W. Construction, który tym którzy kupili go w momencie debiutu w czerwcu 2007 r. nie dał jeszcze zarobić nawet złamanego grosza i tylko w tym roku staniał aż o 90 proc.. 

Wielu powinna ucieszyć wiadomość, że nie puściły Wam nerwy, kiedy spytaliśmy o to czy na polskich akcjach zarobimy w 2008 roku. Odpowiedzi „krach pochłonie ponad 30 proc.” udzieliło aż 42 proc. z Was. Gratulujemy wszystkim, którzy brali udział w sondach i życzymy jeszcze większej precyzji w 2009 roku.

Wyniki sondy z 12 grudnia 2007 roku - "Czy na polskich akcjach zarobimy w 2008 r.?"   

Tak, i to ponad 30 proc. - 12 proc. odpowiedzi
Niewiele, do 10 proc. - 10 proc. odpowiedzi
Tak, od 10 do 30 proc. - 30 proc. odpowiedzi
Krach pochłonie ponad 30 proc. - 42 proc. odpowiedzi
Nieznacznie stracimy, do 10 proc. - 3 proc. odpowiedzi  
Stracimy od 10 do 30 proc. - 3 proc. odpowiedzi  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Polecane